Wolność od zakupów

Gdzie robimy zakupy? Co kupujemy i dlaczego?
Awatar użytkownika
pepper
Posty: 1319
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Kells, Irlandia
Kontakt:

Wolność od zakupów

Post autor: pepper » śr 17 sty, 2007

Wolności od zakupów!
Antykonsumenckie przesłanie skromności i oszczędności

Czy można żyć bez ciągłego kupowania nowych rzeczy? Sprawdzała to grupa zwykłych Amerykanów. Wyniki ich śmiałego, jak na Stany Zjednoczone, eksperymentu są zaskakujące.
Zaczęło się od obietnicy złożonej podczas kolacji przez przyjaciół zaniepokojonych skutkami masowego konsumpcjonizmu i współczesnym stylem życia w otoczeniu towarów jednorazowego użytku.

"Sprawdźmy, czy uda się nam zrezygnować na rok z robienia zakupów" –powiedzieli.

Teraz, gdy kończy się "12-miesięczna ucieczka od konsumenckiej pułapki" – w której dziesięciu przyjaciołom kibicowały tysiące entuzjastów ich pomysłu – niektórzy uczestnicy eksperymentu uznali go za tak wzbogacający i przełomowy, że zamierzają bezterminowo kontynuować bojkot zakupów.

Dziesięć pracujących zawodowo osób z klasy średniej, zamieszkałych w San Francisco, przyjęło nazwę Compact – od umowy Mayflower Compact, opracowanej przez purytańskich pielgrzymów, którzy dotarli do Nowego Świata w 1620 r. Przyrzekli, że nie będą kupować sobie żadnych nowych ubrań, gadżetów, komputerów, części samochodowych, telefonów komórkowych, książek czy płyt. Dozwolone było jedynie nabywanie pożywienia i niezbędnych artykułów, takich jak pasta do zębów, mydło, podstawowa (a więc nie "seksowna") bielizna i lekarstwa. Wszystko inne należało pożyczać, wymieniać, robić samemu lub kupować z drugiej ręki.

Dzięki między innymi występowi w amerykańskiej telewizji ich antykonsumenckie przesłanie skromności i oszczędności wkrótce zyskało zwolenników na całym świecie – od Wielkiej Brytanii po Brazylię.

Ponad 4000 osób przyłączyło się do online’owej grupy dyskusyjnej sfcompact.blogspot.com, której użytkownicy wymieniają się towarami i radami oraz przyznają się do ewentualnego ulegania słabości.

"Odzew wprawił nas w osłupienie" – mówi 42-letni współzałożyciel Compactu John Perry, pracujący w Dolinie Krzemowej ojciec dwojga dzieci.

Wśród głównych motywów, jakimi kierowali się członkowie Compactu, był niepokój o skutki szalejącego konsumpcjonizmu, presja ze strony detalistów i reklamodawców oraz takie zjawiska, jak promowanie po 11 września zakupów jako patriotycznego obowiązku.

"Jesteśmy typowymi, troszczącymi się o środowisko mieszkańcami San Francisco, gdzie wszyscy maniakalnie dbają o recykling – mówi Perry.

– Podjęliśmy się tego, by postawić wyzwanie sobie samym. Nigdy nie było naszym zamiarem zakładanie ruchu ani dyktowanie ludziom, co mają, a czego nie mają robić. Dlatego jesteśmy zadowoleni, że tak wiele osób zaczęło mówić o naszej konsumpcyjnej kulturze" – podkreśla. W ciągu ostatniego miesiąca do grupy zapisały się setki nowych osób, być może protestując przeciwko rozpasaniu podczas świąt.

"Każdy podejmuje noworoczne zobowiązania. Może ludzie wierzą, że skoro udało się takim wariatom jak my, to także im się powiedzie" – mówi Sarah Pelmas, dyrektorka szkoły, która wraz ze swym mężem Mattem Eddym była współzałożycielką grupy.

Perry twierdzi, że uwielbia to wyzwanie, jakim jest znalezienie z drugiej ręki części zamiennych do zepsutego wózka spacerowego czy niszczarki papierów albo przyjaznej środowisku alternatywy dla nowej pasty do butów – wymaga to pomysłowości "całkowicie wyplenionej ze współczesnego życia".

"Wielkim odkryciem okazało się, że to wcale nie jest trudne. Wszyscy mamy tyle rzeczy, że moglibyśmy zapewne żyć latami niczego nie wymieniając. Dzięki temu zmienia się sposób patrzenia na to, co się ma, i zaczyna się to doceniać. Z całą pewnością będziemy to kontynuować" – mówi.

Grupa zamierza właśnie obchodzić "Dzień Jubileuszowy", podczas którego wszystkim będzie wolno robić zakupy. Pani Pelmas jest zachwycona, że będzie mogła sprawić sobie nowe okulary przeciwsłoneczne i poduszki, ale niechętnie podchodzi do perspektywy zrealizowania niewykorzystanych kuponów na prezenty, które wraz z mężem otrzymała w ślubnym podarku.

"Czuję się dziwnie, bo wcale nie chcę kupować, ale sprawdzę, czy nie ma czegoś niezbyt obrzydliwego" – mówi. Później małżonkowie zamierzają nadal wykazywać jak najdalej idącą ostrożność w kupowaniu czegokolwiek.

Konserwatyści zaatakowali członków Compactu, zarzucając im "antyamerykanizm" i "gospodarczy terroryzm". Jeden ze sklepów w San Francisco wprowadził nawet obniżki pod hasłem "Przełam zmowę Compactu".

Ich to nie zniechęca. Kate Boyd, nauczycielka aktorstwa i jedna z członkiń, twierdzi, że ją także zaskoczyło, jak łatwy był ten rok. "Nie jestem pewna, czy wytrwam w tym dalej, ale z całą pewnością nie będą kupować w taki sposób jak wcześniej" – mówi.

źródło

Awatar użytkownika
agus
Posty: 574
Rejestracja: sob 04 paź, 2003
Lokalizacja: Biała Podlaska/Southampton
Kontakt:

Post autor: agus » śr 17 sty, 2007

pepper pisze:Konserwatyści zaatakowali członków Compactu, zarzucając im "antyamerykanizm" i "gospodarczy terroryzm". Jeden ze sklepów w San Francisco wprowadził nawet obniżki pod hasłem "Przełam zmowę Compactu".

No tak, nietrudno zrobic komus wode z mozgu...

Bardzo ciekawa inicjatywa. A ze tak sie da zyc, to ja wiem, nieswiadomie podazajac w Anglii ta droga nie tyle moze z braku pieniedzy, co przede wszystkim z duzych mozliwosci kupowania potrzebnych rzeczy w 'second hand'ach i - niech to nikogo nie zszokuje - na specjalnych recyclingowych smietnikach, gdzie ludzie oddaja rozne rzeczy i mozna kupic np. sprawny sprzet za kilka funtow. O ile oczywiscie ktos uzna, ze jest mu do zycia niezbedny. ;)

frjals
Posty: 324
Rejestracja: czw 16 lut, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: frjals » śr 17 sty, 2007

A ja ostatnio sprawdzam jak długo można wytrzymać bez kupowania jedzenia. Ale niestety mamy bardzo kiepskie osiągi.

Awatar użytkownika
Mangusta
Site Admin
Posty: 1673
Rejestracja: sob 06 kwie, 2002
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Mangusta » śr 17 sty, 2007

Zazdroszczę tym Amerykanom braku większych problemów. Ja też bym chciał, aby moją największą zgryzotą były "skutki masowego konsumpcjonizmu". Ale chyba wciąż jeszcze za mało konsumuję, aby pozwolić sobie na taki luksus :wink:

Awatar użytkownika
Alispo
Posty: 1616
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Wroclaw
Kontakt:

Post autor: Alispo » śr 17 sty, 2007

Wlasnie.U nas to raczej jak kupujesz cos ponad to co konieczne to jest wyczyn;)chociaz zaskakuje mnie skad w takim razie tyle u nas tych centrow handlowych i wciaz nowe i nowe.. :roll: Wyglada na to,ze chyba jednak jestem skrajnie biedna w porownaniu do reszty,jestem nieswiadoma antykonsumpcjonistka;)chociaz swiadoma tez bym byla..i tak wszelkie pieniazki jakie sie cudem trafia ida na zwierzece sprawy..szkoda mi kasy,szczegolnie ze mam ja od swieta,na"konsumpcjonizm".
go vegan ! animals are not ours to eat,wear,experiment on or use for entertainment !
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
pepper
Posty: 1319
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Kells, Irlandia
Kontakt:

Post autor: pepper » śr 17 sty, 2007

Ja początkowo myślałem, że chodzi o rzeczywiste zaniechanie zakupów, ale jak okazało się, że można jednak kupować żywność i ubrania z drugiej ręki, to ogarnął mnie pusty śmiech. Ja tak mam od kilku lat ;)

alcia
Posty: 1749
Rejestracja: pt 28 paź, 2005
Lokalizacja: z www.bezkropkowiec.pl
Kontakt:

Post autor: alcia » śr 17 sty, 2007

Przyrzekli, że nie będą kupować sobie żadnych nowych ubrań, gadżetów, komputerów, części samochodowych, telefonów komórkowych, książek czy płyt. Dozwolone było jedynie nabywanie pożywienia i niezbędnych artykułów, takich jak pasta do zębów, mydło, podstawowa (a więc nie "seksowna") bielizna i lekarstwa. Wszystko inne należało pożyczać, wymieniać, robić samemu lub kupować z drugiej ręki.

hihi, rzczywiście całkiem zabawne :)
...uwielbia to wyzwanie, jakim jest znalezienie z drugiej ręki części zamiennych do zepsutego wózka spacerowego

U nich wielkie wyzwanie, tutaj szara rzeczywistość.
Jestem przekonana, że w naszym kraju bardziej liczebnie bierze się się udział w takich eksperymentach, tylko mamy do tego nieco bardziej naturalne podejście. :wink:

Awatar użytkownika
Alispo
Posty: 1616
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Wroclaw
Kontakt:

Post autor: Alispo » śr 17 sty, 2007

czyli moze za bardzo na nasz kraj narzekamy :wink: a jest taki anty-konsumpcyjny :lol:
go vegan ! animals are not ours to eat,wear,experiment on or use for entertainment !
Obrazek Obrazek

Humbak
Posty: 1171
Rejestracja: śr 02 sie, 2006

Post autor: Humbak » czw 18 sty, 2007

alcia pisze:Jestem przekonana, że w naszym kraju bardziej liczebnie bierze się się udział w takich eksperymentach
:lol: :lol: :lol:

Christa
Posty: 280
Rejestracja: czw 14 wrz, 2006
Lokalizacja: Australia
Kontakt:

Post autor: Christa » czw 18 sty, 2007

Ja generalnie tez kupuje tylko jak musze, chociaz czasem zdarza mi sie zaszalec
Obrazek

Obrazek


Christa

dżo
Posty: 806
Rejestracja: wt 09 gru, 2003
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: dżo » czw 18 sty, 2007

Christa gratulacje, widzę, ze się udało :)

Awatar użytkownika
jaginka
Posty: 361
Rejestracja: pn 07 sie, 2006
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Post autor: jaginka » czw 18 sty, 2007

dżo pisze:Christa gratulacje, widzę, ze się udało

no właśnie, też mnie ten ślimaczek na trawce zaintrygował :wink: Znaczy się nosisz w brzuszku takiego małego miśka koala, skoro na australijskiej ziemi spłodzony :lol: :mrgreen:
Obrazek
<a href="http://lilypie.com"><img src="http://b2.lilypie.com/x7Pup2.png" alt="Lilypie 2nd Birthday Ticker" border="0" width="400" height="80" /></a>

Awatar użytkownika
agus
Posty: 574
Rejestracja: sob 04 paź, 2003
Lokalizacja: Biała Podlaska/Southampton
Kontakt:

Post autor: agus » czw 18 sty, 2007

pepper pisze:...jak okazało się, że można jednak kupować żywność i ubrania z drugiej ręki, to ogarnął mnie pusty śmiech.

A daloby sie nie kupowac w ogole?
Mysmy snuli juz wizje zycia na wsi bez pieniedzy, tak samowystarczalnie, jak to mozliwe i wyszlo nam, ze nie da rady w ogole nic nie kupowac. No chyba zeby zamienic sie w czlowieka jaskiniowego... ale jak ma sie dziecko, to sie tak nie da. Zreszta, czy warto?

Choc takie inicjatywy jak ta w USA moga w nas budzic rozgoryczenie, to bardzo dobrze, ze sa. Jak ja tu patrze na pietrzace sie w smieciach opakowania po produktach, na masy wszystkiego w sklepach, to ciesze sie, ze ktos probuje sie nad tym zastanowic i chociaz na swoja prywatna skale to powstrzymac, skoro juz tak daleko zabrnelismy.

Awatar użytkownika
Mangusta
Site Admin
Posty: 1673
Rejestracja: sob 06 kwie, 2002
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Mangusta » czw 18 sty, 2007

agus pisze:ciesze sie, ze ktos probuje sie nad tym zastanowic i chociaz na swoja prywatna skale to powstrzymac

Gdyby ci ludzie rzeczywiście robili to prywatnie, to może by miało jakąś wartość. Ale oni robią sobie tylko sprytną autoreklamę: "Popatrzcie na nas, jacy jesteśmy wspaniali, mniej kupujemy od innych!"

Awatar użytkownika
jaginka
Posty: 361
Rejestracja: pn 07 sie, 2006
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Post autor: jaginka » czw 18 sty, 2007

Ja b. lubię ciuchy z secondhandów. Pamiętam z pobytu w Szkocji cała masę takich sklepów prowadzonych na cele charytatywne, np. nowotwory czy zwierzaki, my jeszcze takie biznesy w Polsce otwieramy dla własnego interesu i utrzymania rodziny, i tu widać ogromny rozdźwięk statusów ekonomicznych obu krajów. Tam odzież i sprzęt do takich "placówek" się po prostu rano wystawia pod drzwi sklepu, jeszcze przed jego otwarciem (często widywałam idąc rano do pracy, wstyd się przyznać ale polska ma natura podszeptywała mi , by pomyszkować samej w tych worach, ale przeca nie wypada :twisted: ), do naszych polskich "szmaciarni" ciuchy się kilometrami przewozi zza granicy (byc może Polacy sprzątają właśnie spod tamtych sklepów te wory, zanim się sklepik otworzy :roll: )
A przecież dokładnie wiemy skoro się bierze taki rozpasany konsumpcjonizm...z niemożności lub nieumiejętności lub niechęci do zaspokojenia potrzeb emocjonalnych na drodze emocjonalnej (moja teściowa jak ją tylko teściu wkurzy to idzie se kupić kolejny biustonosz za 200 złotych i w ten sposób rekompensuje upadek relacji małżeńskich, które to relacje upadły jakie ćwierć wieku temu :? )
Obrazek
<a href="http://lilypie.com"><img src="http://b2.lilypie.com/x7Pup2.png" alt="Lilypie 2nd Birthday Ticker" border="0" width="400" height="80" /></a>

ODPOWIEDZ