Coś na grzyba

Gdzie robimy zakupy? Co kupujemy i dlaczego?
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
kasienka
Posty: 3701
Rejestracja: śr 08 wrz, 2004
Lokalizacja: Z tamtąd

Coś na grzyba

Post autor: kasienka » wt 23 sty, 2007

Niestety mamy grzyba w łazience...Wąż od pralki był niedokręcony i przez dwa miesiące ciekło po nim na ścianę, czego niestety nie zauważyliśmy:/ No i zrobił nam się grzyb..

Zdarłam ze ściany warstwę farby razem z wierzchnią warstwą płyty kartonowo gipsowej, bo była bezpośrednio na niej malowana...umyłam dokładnie, ale niestety badziewie wylazło i jest go coraz więcej.

Musimy użyć jakiegoś specyfiku ale nie wiemy jakiego. Wiem, że na pewno w sklepie nam coś mogą doradzić, ale może ktoś z Was miał to badziewie w domu i może nam powiedzieć co skuteczne, a czego unikać?

alcia
Posty: 1749
Rejestracja: pt 28 paź, 2005
Lokalizacja: z www.bezkropkowiec.pl
Kontakt:

Post autor: alcia » śr 24 sty, 2007

JA miałam pzrez wiele lat grzyba w mieszkaniu, teraz moja koleżanka męczy się z takim. Warto się paskudztwa pozbyć, bo bardzo to alergizujące i często staje się źródłem chorób dróg oddechowych (ja tez miałam na to uczulenie). A jak? U nas nic nie działało, często się to czyściło, malowało i wyłaził po jakimś czasie od nowa. Ale to były inne czasy, może wtedy nei było dostępnych preparatów na grzyby. Nie wiem
Koleżanka teraz się zmaga i wiem, że jedyna skuteczna metoda jakiej się doszukała, to suszenie i dobra wentylacja. Musieli wszystko dobrze pouszczelniać, odremontować po tym i nie dopuszczac do wilgoci, grzać kaloryferem jak najwięcej w tym pomieszczeniu. Z łazienką może być ciężko jeśli chodzi o unikanie wilgoci :?

Tak z netu:
tutaj podają jakąś nazwe preparatu
tutaj przepis na pozbycie się intruza:
Skuteczne zwalczanie grzybów i innych organicznych uszkodzeń podłoża w każdym przypadku trzeba rozpocząć od usunięcia przyczyny wilgoci, a następnie osuszenia zamokniętych miejsc. Warto przy okazji rozważyć, czy rozkład mebli oraz inne elementy urządzenia wnętrza (np. kotary, ścianki działowe, itp.) nie stanowią przeszkód dla swobodnej wymiany powietrza w mieszkaniu. Nie wolno też zapominać o możliwie częstym otwieraniu okien w każdym pomieszczeniu domu.

Nawet jeśli nie zaobserwujemy żadnych symptomów pojawienia się drobnoustrojów, należy prewencyjnie zdezynfekować zamoknięte obszary środkiem dezynfekującym. Trzeba bowiem wykorzenić z podłoża jakiekolwiek formy przetrwalnikowe drobnoustrojów zanim przybiorą postać wegetatywną, a tym samym zapobiec ich nawrotom. Pracę powinniśmy rozpocząć od zdrapania widocznych nalotów i odbarwień powierzchni jakimś narzędziem, na przykład szpachlą. Niekiedy to może nie wystarczyć. Jeśli wykwit zakorzenił się głębiej, np. na podłożu otynkowanym lub pomalowanym farbą, nie pozostaje nam nic innego jak skuć wierzchnie zainfekowane powłoki aż do najgłębszej warstwy: cegły, betonu lub innego materiału, z którego wykonane jest podłoże.

Teraz osuszoną i odpyloną powierzchnię można poddać procesowi dezynfekcji. Sprowadza się ona do posmarowania zaatakowanych miejsc fungicydem. Przy czym ważne jest, aby wybrać środek dezynfekcyjny rzeczywiście dobrej jakości, a ponadto przeciwdziałający nawrotowi mikroorganizmów. Jeżeli mamy do czynienia z drewnem, po wyschnięciu fungicydu należy je zaimpregnować (np. Elit Grundolja), aby nabrało właściwości hydrofobowych. Ściany murowane warto natomiast przed dalszym wykańczaniem zaszpachlować specjalną grzybobójczą masą szpachlową (np. Breplasta LW). Na rynku dostępne są także tapety z włókna szklanego (np. Tassoglas), które zostały nasączone fungicydami. Doskonale zabezpieczają one ściany w pomieszczeniach narażonych na wzmożoną wilgoć. Z powodzeniem zastępują glazurę. Przy czym same tapety z włókna szklanego nie są wodoodporne. Stają się takie po włączeniu w tzw. System Resistent, na który składają się oprócz tapet: odpowiedni klej, masa szpachlowa, farby oraz masy uszczelniające.


tutaj jeszcze podają nazwy preparatów:

Jeśli dojdzie do zakażenia grzybami musimy użyć specjalistycznych środków chemicznych. Próba zmycia glonów zwykłą wodą (stanowczo odradzamy) kończy się zwykle zwiększeniem się powierzchni zakażonej i silniejszy nawrót zarodników.
W takim przypadku należy zastosować środek do usuwania glonów firmy WEBER TERRANOVA o nazwie Weber PC243 [ cena 29,59 zł /kg netto] lub równie dobry a dużo tańszy środek CAPAROL o nazwie CAPATOX [ cena tylko 6,30 zł/Litr netto].
Użycie środka jest proste. Najpierw należy użyć go do zmycia glonów. Można szorować tynk, a następnie spłukać. Po dokładnym umyciu elewacji i spłukaniu wodą należy ocenić, czy elewacja jest w dobrym stanie i czy nie wymaga przemalowania farbami silikatowymi lub silikonowymi. Jeżeli malowanie nie jest konieczne można jeszcze przemalować ścianę roztworem środka przeciwgrzybicznego.
Niestety porosty są dość podstępne i po kilku latach może nastąpić nawrót zarodników. Wtedy należy ponowić całą operację.
Uwaga: przy zastosowaniu środka należy zachować odpowiednie środki bezpieczeństwa. Środek może być niebezpieczny dla zdrowia. W czasie prac należy chronić drogi oddechowe. Szczegółowa informacja na opakowaniu.
Zapobiegawczo odradza się stosowanie tynków akrylowych w miejscach wilgotnych. W takim przypadku polecamy tynki silikatowe lub silikonowe.

Awatar użytkownika
kasienka
Posty: 3701
Rejestracja: śr 08 wrz, 2004
Lokalizacja: Z tamtąd

Post autor: kasienka » śr 24 sty, 2007

Dziękuję alciu :)

Awatar użytkownika
jaginka
Posty: 361
Rejestracja: pn 07 sie, 2006
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Post autor: jaginka » śr 24 sty, 2007

miałam kiedys znajomych, którzy przez parę lat nie mogli zajść w ciążę (oboje pedagodzy, to powinni wiedzieć jak to sie robi i po co :mrgreen: ) Jak się tylko przenieśli do nowego mieszkania to zaciążyli... i okazało się, że w starym mieli grzyba, który tak uniemożliwiał spłodzenie potomstwa :evil: więc jest ten grzyb cholerny naprawdę szkodliwy...dobrze że Ty już zaciążona, ale zrób coś z nim koniecznie Kasieńko :!: tylko ja nie za bardzo wiem jak Ci pomóc, nam wylazł kiedyś grzyb po tym jak zmieniliśmy okna na nowe takie super szczelne, ze aż się po nocy woda skraplała na oknach :roll: i w rogu pokoju taki wylał paskud, wystarczyło zmyć i pomalować jakąś farbą specjalną grzybobójczą i rozszczelnić uszczelki w oknach> ale jak w łazience poradzić sobie to nie wiem :roll:
Obrazek
<a href="http://lilypie.com"><img src="http://b2.lilypie.com/x7Pup2.png" alt="Lilypie 2nd Birthday Ticker" border="0" width="400" height="80" /></a>

Awatar użytkownika
sous_sol
Posty: 740
Rejestracja: ndz 15 sty, 2006
Lokalizacja: bezkropkowiec.pl bez kropki:)

Post autor: sous_sol » śr 24 sty, 2007

Ksieńka, grzyba powinno się usuwać w maseczce na twarzy i rękawiczkach. A wogóle jak teraz jesteś zaciążona to raczej mąż powinien to robić.
Walcz póki młode. U moich rodziców cały dom zagrzybiony i niestety już nic się nie da zrobić.
Forum bez dyktatury? Sam/sama zobacz: www.bezkropkowiec.pl

wiola
Posty: 65
Rejestracja: pt 29 kwie, 2005
Lokalizacja: pomorze /kraków
Kontakt:

Post autor: wiola » śr 24 sty, 2007

jak wspomniała jaginka,szczelne okna (tzw.plastiki) to świetna okazja dla pojawienia sie grzybów :?
"Czasami zdarzają sie takie sytuacje,że trzeba powiedzieć prawdę"
J.Kaczyński

Awatar użytkownika
kasienka
Posty: 3701
Rejestracja: śr 08 wrz, 2004
Lokalizacja: Z tamtąd

Post autor: kasienka » śr 24 sty, 2007

Okna to my mamy na maksa nieszczelne ;)

No ja już nie zamierzam z tym grzybem własnoręcznie walczyć, tym bardziej, że chyba uczulona jestem...Niestety wylazło go sporo i będziemy musieli potraktować go porządnie jakimś środkiem...Mam tylko nadzieję, że nie skończy się na wywalaniu ściany i płytek, bo trochę ni ma kasy na to :/

puszczyk
Posty: 1849
Rejestracja: wt 28 paź, 2003
Lokalizacja: posen

Post autor: puszczyk » wt 13 mar, 2007

No to przyłączam się do klubu. U nas na suficie w łazience i w pokoju pojawił się grzyb. Za godzinę przychodzi fachowiec ze spółdzielni i na razie nie wiem co dalej. Przypuszczam, że wentylacja jest do niczego, no i od 2 lat mamy plastikowe okna. I jak tu być zdrowym. :evil:

Awatar użytkownika
kasienka
Posty: 3701
Rejestracja: śr 08 wrz, 2004
Lokalizacja: Z tamtąd

Post autor: kasienka » wt 13 mar, 2007

No u nas grzyb ciągle sie trzymie...Mam już dosyć, ale czekam, aż mąż coś zrobi, ja sie nie dotykam do tego badziewia...Na razie spryskał raz takim preparatem, ale wyszło znowu...

puszczyk
Posty: 1849
Rejestracja: wt 28 paź, 2003
Lokalizacja: posen

Post autor: puszczyk » wt 13 mar, 2007

No to przechlapane...

Jestem po wizycie fachowca, jutro potraktuje to jakimś preperatem (dzieciaki wyślę do dziadków). Twierdzi, że grzyb jest tylko na powierzchni i to wystarczy. Tak jak myślałam, problem pojawia się gdy jest słaba wentylacja i wilgoć (na zimnych ścianach).

Niestety podobno grzyb rozsiewa toksyczne zarodniki. :(

Awatar użytkownika
agus
Posty: 574
Rejestracja: sob 04 paź, 2003
Lokalizacja: Biała Podlaska/Southampton
Kontakt:

Post autor: agus » pt 16 mar, 2007

Nam poradzono umyc grzyba domestosem, zrobilismy tak w lazience i w pokojach przy listwach przypodlogowych i jak na razie nie wyszedl znowu. Anglicy za to nie wnikaja w to za bardzo, wiec w sklepach nielatwo znalezc jakies preparaty do scian czy mebli.

puszczyk
Posty: 1849
Rejestracja: wt 28 paź, 2003
Lokalizacja: posen

Post autor: puszczyk » pt 16 mar, 2007

Zgadza się agus, to musi byc środek który zawiera chlor. Oprócz tego doszłam do tego, że to jest tylko pleśń na powierzchni, a nie grzyb który przenika mury. Rozwiązaniem, które zastosuję w pokoju będzie montaż nawiewek na ramie okna, bo to jest niezbędne gdy się zakłada plastikowe okna. Łazienka to osobny rozdział. Musimy zadekować taki szyb z rurami. Ech, gdyby tak wygrać w totolotka i zrobić remont łazienki. :roll:

Awatar użytkownika
kasienka
Posty: 3701
Rejestracja: śr 08 wrz, 2004
Lokalizacja: Z tamtąd

Post autor: kasienka » pt 16 mar, 2007

Podobno okna można też trzymać na rozszczelnieniu, nie uchylone tylko klamka tak na połowie do góry. Wtedy sa zamkniete, ale jest cyrkulacja powietrza. Ja się trochę boję, bo w przyszłym tygodniu zmieniamy okna i nie wiem, czy to nie pogorszy sprawy.

orzechowa
Posty: 4
Rejestracja: wt 17 wrz, 2013
miejscowosc: Wołów

Re: Coś na grzyba

Post autor: orzechowa » wt 17 wrz, 2013

Tak doraźnie to ja stosowałam zmywacz do paznokci z acetonem. Idealnie usuwał grzyba. Ostatecznie chlor. Ale grzyb zwykle powraca bo problem tkwi w ścianie :/

ODPOWIEDZ