Dieta wegetariańska w żywieniu dzieci

Prosimy o podawanie źródła tekstu.
ODPOWIEDZ
puszczyk
Posty: 1849
Rejestracja: wt 28 paź, 2003
Lokalizacja: posen

Dieta wegetariańska w żywieniu dzieci

Post autor: puszczyk » pn 15 sty, 2007

Dieta wegetariańska w żywieniu dzieci

Dla niektórych jest kwestią mody, sezonową dietą, eksperymentem kulinarnym. Dla innych, niezależnie od powodów, czy to zdrowotnych, ideowych, czy też religijnych, jest stylem życia. Wegetarianizm, bo o nim mowa, pojawił się w polskim krajobrazie kulinarnym jeszcze przed odkryciem Mc'Donalds. Początkowo był domeną ludzi młodych, aktywnych często negujących rodzinne przyzwyczajenia. Teraz, nie tylko ci młodzi ludzie, stają przed dylematem, czy kwestią oczywistą jest stosowanie diety wegetariańskiej w stosunku do własnych dzieci, czy dieta wegetariańska będzie zdrowa również dla intensywnie rozwijającego się organizmu dziecka?

Nieodmiennie zadajemy sobie pytanie "skąd pochodzimy i dokąd zmierzamy?" Antropolodzy odrzekliby, że budowa i fizjologia naszego układu trawiennego jest zbliżona bardziej do układu zwierząt roślinożernych, niż drapieżników. Również od milionów lat ludzie mają pozycję wyprostowaną oraz długie, ruchliwe palce, co świadczy bardziej o przystosowaniu do zbierania owoców z drzew, niż do pozyskiwania pokarmu pochodzenia zwierzęcego. Można by więc stwierdzić, że naturalną kuchnią dla człowieka jest kuchnia wegetariańska. Jednak dopiero kolejne doniesienia o chorobach na jakie narażamy się spożywając mięso wołowe (choroba "wściekłych krów"), czy też ostatnio i wieprzowe (pryszczyca) spowodowały, że coraz więcej osób zastanawia się nad wprowadzeniem zmian w swojej diecie. Jest to jak najbardziej pozytywna tendencja, gdyż mięso, nawet pozbawione wirusów wspomnianych chorób, zawiera wiele substancji niekorzystnych dla zdrowia, szczególnie jeżeli było chemicznie konserwowane, a zwierzęta hodowlane szpikowane były hormonami i antybiotykami.

Początkowo sceptycznie nastawiony do wegetarianizmu świat nauki opublikował ostatnio w "British Medical Journal" wyniki badań przeprowadzonych na grupie kilkunastu tysięcy osób. Badania wykazały, że wśród wegetarian aż o 40 proc. jest mniejsze ryzyko zachorowania na raka, o 30 proc. ryzyko choroby wieńcowej serca oraz o 20 proc. ryzyko przedwczesnej śmierci. Rzadsze zachorowania na raka są konsekwencją częstszego spożywania warzyw i owoców bogatych w witaminy antyoksydacyjne, takie jak witamina A i C, które usuwają z organizmu tzw. wolne rodniki, odpowiedzialne za inicjowanie rozwoju nowotworów. Nasz układ krwionośny również zyskuje na diecie wegetariańskiej, gdyż obniża ona krzepliwość krwi, ciśnienie tętnicze oraz poziom cholesterolu, co zapewnia swobodny przepływ krwi przez naczynia krwionośne i bezpośrednio zabezpiecza przed zawałem serca.

Dieta wegetariańska jest lekkostrawna, atrakcyjna dla oka, zapewnia długowieczność i zdrowie, mimo to lekarze przestrzegają przed bezkrytycznym jej serwowaniem na talerzu dla dzieci i młodzieży. Nie sama rezygnacja z mięsa może mieć niekorzystny wpływ na zdrowie, ale niedobór ważnych dla prawidłowego rozwoju substancji. Mięso zawiera bowiem komplet aminokwasów egzogennych, czyli prostych białek, których organizm sam nie może sobie stworzyć i musi pozyskać z pożywienia, aby wbudować je potem we własne struktury. Produkty roślinne też je posiadają, jedynie potrzeba nieco wiedzy dietetycznej, aby komponować posiłki i np. wiedzieć czy w fasoli szparagowej podanej na kolację znajduje się wystarczająco tryptofanu /jednego z aminokwasów egzogennych/, którego mogło zabraknąć w posiłku porannym. Innym zagrożeniem w diecie pozbawionej produktów pochodzenia zwierzęcego jest niedobór witaminy B12, który sprzyja anemii, niedotlenieniu mięśnia sercowego, schorzeniom neurologicznym, obniżeniu aktywności fizycznej. Niedobór witaminy D, również dostarczanej w produktach pochodzenia zwierzęcego, sprzyja krzywicy, niedoborom wzrostu, próchnicy, utracie masy kostnej. Szczególnie niekorzystna jest rezygnacja w diecie dziecka z mleka i jego przetworów. Mleko stanowi niezwykle cenny pokarm zasobny w witaminy oraz ważne sole mineralne pełniące funkcje strukturalne w tkankach kości i mięśni oraz regulacyjne w transporcie tlenu, aktywności enzymów i przekazywaniu bodźców nerwowych. Reasumując jedynie świadome komponowanie różnych produktów roślinnych z dodatkiem produktów mlecznych dostarczy młodemu organizmowi wszystkich potrzebnych surowców i pozwoli w pełni korzystać z dobrodziejstw diety wegetariańskiej.

Pozostaje jeszcze dylemat rodzica-wegetarianina przekazującego dziecku własne ważne wartości. Dla wielu wegetarian konsekwencją poszanowania i miłości do przyrody ożywionej jest rezygnacja z pokarmu pochodzenia zwierzęcego również w diecie dziecka. Jednak błędy dietetyczne dla dorosłych mogą być przyczyną przejściowych dolegliwości, dla dziecka natomiast przyczyną poważnych komplikacji zdrowotnych. Natura rządzi się swoimi prawami, a nieznajomość wszelkich praw szkodzi. Dlatego też szczególnie planując ciążę, karmiąc piersią należy skonsultować z lekarzem odpowiednią dietę oraz systematycznie wykonywać badania biochemiczne krwi, tak aby w pośpiechu dnia nie zaszkodzić sobie i nowemu życiu - naszym dzieciom.


Tekst opublikowany na łamach naszego kwartalnika "Twoje Centrum".

dżo
Posty: 806
Rejestracja: wt 09 gru, 2003
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: dżo » pn 15 sty, 2007

Puszczyku nie wiesz kto jest autorem artykułu. Niestety zawiera poważne błędy np.
puszczyk pisze:aminokwasów egzogennych, czyli prostych białek

aminokwasy nie są białkami a jak sama nazwa wskazuje kwasami, z których powstają białka, po drugie nie istnieje taki pojęcie jak białko proste i białko złożone.

Zastanowiło mnie też zdanie:
puszczyk pisze:Dlatego też szczególnie planując ciążę, karmiąc piersią należy skonsultować z lekarzem odpowiednią dietę
- ile z Was otrzymało wyczerpująca poradę od lekarza, któremu powiedziałyście, że jesteście wege?

sebusel
Posty: 224
Rejestracja: śr 06 gru, 2006
Lokalizacja: Poznań

Post autor: sebusel » pn 15 sty, 2007

Jednak błędy dietetyczne dla dorosłych mogą być przyczyną przejściowych dolegliwości, dla dziecka natomiast przyczyną poważnych komplikacji zdrowotnych.

W kontekscie artykułu powyższy cytat dotyczy diety wegetariańskiej, a ja rozszerzyłbym do każdego sposobu odżywiana. W artykule powołano się na pewne badania na wegetarianach.
Badania wykazały, że wśród wegetarian aż o 40 proc. jest mniejsze ryzyko zachorowania na raka, o 30 proc. ryzyko choroby wieńcowej serca oraz o 20 proc. ryzyko przedwczesnej śmierci.

a ymienione dolegliwości nie są raczej przejściowe :wink: .

A tak na poważnie to uważam, że artykuł postępowy, widać że świadomość społeczna zmienia się, chociaż nadal większość ma głęboko w świadomości zakorzenioną konieczność mięsa w diecie dziecka. No i te słoiczki z mięskiem dla niemowląt od 6 miesiąca, brrr...
Parę lat temu nie do pomyślenia było, żeby publicznie wspominać o wegetariańskich dzieciach. Od razu była lawina oskarżeń o krzywdzenie dziecka.
Po za tym gdyby mięso było konieczne w diecie dziecka to byłaby to chyba jedyny pokarm, który szkodzi dorosłym, a jest niezbędny dziecku.
Obrazek

neoaferatu
Posty: 622
Rejestracja: pn 08 maja, 2006
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: neoaferatu » pn 15 sty, 2007

To jakaś paranoja z tym mlekiem zwierząt, w artykule autor stosuje manipulację bo nie pisze wprost o jakie mleko mu chodzi i niby z jakiego człowiek rezygnuje. Mleko krowy jest dla dzieci ludzkich niewłaściwe i szkodliwe, dlatego też dawniej powszechnie karmiono dzieci u mamek. Dzieci ludzkie powinny dostawać ludzkie mleko!!! To śmieszne żeby pisać i wmawiać nam że dla ludzkich dzieci niezbędne jest mleko krowy!!! Dwójkę dzieci chowam zupełnie bez mleka krowy od urodzenia. Ewa jest wysoka dobrze rozwinięta, ma wspaniałe zęby i nie choruje. Swoje dzieci karmię mlekiem ludzkim, kiedy są małe.

puszczyk
Posty: 1849
Rejestracja: wt 28 paź, 2003
Lokalizacja: posen

Post autor: puszczyk » pn 15 sty, 2007

dżo pisze:Zastanowiło mnie też zdanie:
puszczyk napisał/a:
Dlatego też szczególnie planując ciążę, karmiąc piersią należy skonsultować z lekarzem odpowiednią dietę
- ile z Was otrzymało wyczerpująca poradę od lekarza, któremu powiedziałyście, że jesteście wege?

Też mnie to rozbawiło. :lol: Mój lekarz kazał mi jeść szpinak. :mrgreen:

dżo pisze:Puszczyku nie wiesz kto jest autorem artykułu.

Nie wiem. "Twoje centrum" to pisemko wydawane przez Lux Med. Wysłałam maila z zapytaniem.

neoaferatu
Posty: 622
Rejestracja: pn 08 maja, 2006
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: neoaferatu » pn 15 sty, 2007

W Lux Medzie we Wrocławiu pracuje moja koleżanka, jest dermatologiem.

Ania D.
Posty: 1415
Rejestracja: śr 10 mar, 2004
Lokalizacja: stąd

Post autor: Ania D. » pn 15 sty, 2007

Z moich doświadczeń wynika, że lekarze nie mają wiedzy o zywieniu, nie chodzi mi już o jakieś bardzo drobne niuanse, ale często nie wiedzą, że dieta wege dostarcza wszystkich aminokwasów egzogennych. Oni są specjalistami w swojej dziedzinie, na odżywianiu się nie znają, ale za to chętnie się wtrącają do diety pacjenta bez nalezytej wiedzy. Często to jest tak, jakby powielali schematy z kolorowych gazet - mięska trochę koniecznie, ryby obowiązkowo, mleczko też, a w ogóle to wszystko trzeba jeść, tylko z umiarem. Szkoda, że nie mają wiedzy i brak im otwarcia na to, że można żyć jedząc inaczej i nie chorując z niedoborów.

Awatar użytkownika
Alispo
Posty: 1616
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Wroclaw
Kontakt:

Post autor: Alispo » pn 15 sty, 2007

A przeciez zywienie ma wplyw na pacjentow obojetnie jakiego specjalisty by potrzebowali :? W weterynarii jest to samo.jeden taki niby szanowany doktor ostatnio ostatnio nie umial kobiecie odpowiedziec na pytanie czy Whiskas faktycznie jest taki zly..bo on nie jest dietetykiem..rece opadaja..a koty nadal wcinaja to swinstwo,no tak i potem jest kogo leczyc :?kurcze,pacjent to caly organizm a nie jeden uklad.Niby to podstawa...
go vegan ! animals are not ours to eat,wear,experiment on or use for entertainment !
Obrazek Obrazek

pudelkowa
Posty: 4
Rejestracja: ndz 15 wrz, 2013
miejscowosc: Kraków

Re:

Post autor: pudelkowa » ndz 15 wrz, 2013

Alispo pisze:A przeciez zywienie ma wplyw na pacjentow obojetnie jakiego specjalisty by potrzebowali :? W weterynarii jest to samo.jeden taki niby szanowany doktor ostatnio ostatnio nie umial kobiecie odpowiedziec na pytanie czy Whiskas faktycznie jest taki zly..bo on nie jest dietetykiem..rece opadaja..a koty nadal wcinaja to swinstwo,no tak i potem jest kogo leczyc :?kurcze,pacjent to caly organizm a nie jeden uklad.Niby to podstawa...

To akurat prawda jest. Ale każdy ma swój rozum i też powinien racjonalnie się odżywiać.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość