nowa systematyka, czyli kogo wolno, a kogo nie wolno zje&par

Powiedzmy to sobie szczerze: nie wszyscy ludzie są wegetarianami. Jak radzimy sobie w kontaktach z wszystkożernymi?
ODPOWIEDZ
Hipkolandia z Łańcuta

nowa systematyka, czyli kogo wolno, a kogo nie wolno zjeść

Post autor: Hipkolandia z Łańcuta » wt 31 sie, 2004

Moja mama na różne sposoby usiłuje wytłumaczyć mi, dlaczego jej wnuczek powinien jeść mięsko,przynajmniej raz w tygodniu i kupione u znajomej baby. Ostatnio wygłosiła cykl przemyśleń, który bardzo mnie nakręcił. Po przerobieniu wątku chrystologiczno-mojżeszowego ("bo w biblii jedli jagnięta i Jezus też jadł, np ryby, a poza tym Bóg dał człowiekowi calutką ziemię), po uporaniu się z przesłanką sanepidowo-zdrowotną (to co, że żywione antybiotykami, można od znajomej baby kupić zdrowe mięsko), po mozolnym wykładzie o zabarwieniu socjologicznym (będzie wyrzutkiem społecznym i nikt go nie polubi, do wojska go nie wezmą), przyszedł czas na nową klasyfikację organizmów żywych. I oto, co następuje:
istnieje pewna prawidłowość w moralnej ocenie tego, co żywe i co można bez wyrzutów sumienia zjeść. Tym kryterium jest.... ocena odległości i usytuowanie oczu potencjalnej ofiary. 8O Wniosek końcowy: zwierzętami "przeznaczonymi" na zjedzenie przez człowieka ze względu na słabo rozwinięty mózg (sic!) są: drób, ryby, krowy, świnki, jagnięta. Zdecydowanie więc nie wolno jeść tego, co ma oczy z przodu czaszki i skierowane na przód, czyli kotów, psów, małp. itp.
No dobrze, a mięczaki? Gdzie ma oczy małż, aby ocenić, czy wolno go jeść? :twisted: A ośmiornica? Nie wspomnę juz o dużych kopytnych, zebrach, gnu, które zdecydowanie maja oczy po bokach głowy, a nie posądziłabym ich, zresztą i wielu innych, o słabo rozwinięty mózg...
Ciekawe co na to Linneusz..... :lol:

Awatar użytkownika
Sorro
Posty: 131
Rejestracja: śr 17 wrz, 2003
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: nowa systematyka, czyli kogo wolno, a kogo nie wolno zje

Post autor: Sorro » śr 01 wrz, 2004

Hipkolandia z Łańcuta pisze:zwierzętami "przeznaczonymi" na zjedzenie przez człowieka ze względu na słabo rozwinięty mózg (sic!) są: drób, ryby, krowy, świnki, jagnięta. Zdecydowanie więc nie wolno jeść tego, co ma oczy z przodu czaszki i skierowane na przód, czyli kotów, psów, małp. itp.

Rozumiem, że człowieka, który stracił oczy zjeść można. Mniam... :twisted:
Dzieci: Karolina (XI.2000), Monika (X.2004)

Awatar użytkownika
pepper
Posty: 1319
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Kells, Irlandia
Kontakt:

Post autor: pepper » śr 01 wrz, 2004

Można opracować alternatywną ocenę moralnej oceny tego, co wolno zjeść a czego nie. Na przykład nie jemy tego, co ma skrzela! Życie wyszło z wody, w wodzie żyją ryby. Darwin powiedział coś o ewolucji, że niby pochodzimy od małpy, małpy od czegoś innego, co wyszło z wody, ale Darwin był człowiekiem, a my kanibalami nie jesteśmy.
Można też wspomnieć o sercu, które posiadają zwierzęta i nie ma znaczenia, czy tłoczą krew czerwoną, czy bez hemoglobiny, grunt, że serce mają a my takich stworzeń nie jadamy.
Oczy przekazują impulsy do mózgu, a mózg żyje dzięki sercu. Jakie to ma znaczenie, czy oczy widzą wroga przed sobą, czy po bokach? Od takich porównań blisko do oceniania osobników po kształcie czaszki, nosa, czy koloru skóry. Można takiego innego zabić, czy też nie?

Awatar użytkownika
Sorro
Posty: 131
Rejestracja: śr 17 wrz, 2003
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Sorro » śr 01 wrz, 2004

pepper pisze:Od takich porównań blisko do oceniania osobników po kształcie czaszki, nosa, czy koloru skóry.
Niektórzy uważają, że blondynki są bardzo apetyczne. :mrgreen:
Dzieci: Karolina (XI.2000), Monika (X.2004)

ODPOWIEDZ