"ciekawa" rozmowa z endokrynologiem

Powiedzmy to sobie szczerze: nie wszyscy ludzie są wegetarianami. Jak radzimy sobie w kontaktach z wszystkożernymi?
stokrotka
Posty: 696
Rejestracja: ndz 16 paź, 2005
Lokalizacja: Oranmore/Irlandia
Kontakt:

Post autor: stokrotka » wt 09 maja, 2006

alcia pisze:Pani dr była w Indiach, więc wie, jak wpływa na ludzi wegetarianizm - otóż wszyscy sięgali jej najwyżej do nosa!!

:lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
krzaczor
Posty: 96
Rejestracja: śr 10 lis, 2004
Lokalizacja: wawa - wesoła ;)

Post autor: krzaczor » wt 09 maja, 2006

alcia pisze:Pani dr była w Indiach,


Szkoda, że nie powiedziała, że od tego mają taką ciemną skórę... :mrgreen: :mrgreen:

Ania D.
Posty: 1415
Rejestracja: śr 10 mar, 2004
Lokalizacja: stąd

Post autor: Ania D. » wt 09 maja, 2006

Nawet nie przypuszczałam jak straszne zmiany może nieść ta dieta :mrgreen:

Awatar użytkownika
kasienka
Posty: 3701
Rejestracja: śr 08 wrz, 2004
Lokalizacja: Z tamtąd

Post autor: kasienka » wt 09 maja, 2006

O jery, co tekst, to lepszy! Chyba nie potrafiłabym zachować powagi przy takich argumentach....

Awatar użytkownika
syl
Posty: 347
Rejestracja: pt 10 cze, 2005
Lokalizacja: z Polski
Kontakt:

Post autor: syl » pn 15 maja, 2006

..........
Ostatnio zmieniony pn 16 lut, 2009 przez syl, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
kasienka
Posty: 3701
Rejestracja: śr 08 wrz, 2004
Lokalizacja: Z tamtąd

Post autor: kasienka » wt 16 maja, 2006

syl pisze:Ale Ty w ogole nie zajdziesz!

to po co się szanowna Członkini tak martwi :mrgreen:

Awatar użytkownika
DagaM
Posty: 585
Rejestracja: wt 25 paź, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: DagaM » wt 23 maja, 2006

Syl, swietna akcja, ha, ha!!! Ja to samo slysze od swojej bratowej, ze dzieci wegetarian sa takie male i pewnie niedorozwiniete, jak te od Hare Krisznowcow. Na co odparowalam, ze moze i sa mniejsze, bo karmione bez wspomagaczy hormonalnych. A te karmione miesem sa nienaturalnie przerosniete, pozniej dziwia sie ludzie, ze 10-letnie dziewczynki dostaja pierwsza miesiaczke

Lily
Posty: 151
Rejestracja: ndz 16 lip, 2006
Lokalizacja: Cieszyn
Kontakt:

Post autor: Lily » czw 20 lip, 2006

Fajne bzdury... jak można być tak niedouczonym...

Awatar użytkownika
Bajaderka
Posty: 497
Rejestracja: wt 30 maja, 2006
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Bajaderka » czw 20 lip, 2006

A ja nie dziwię się wcale...jak lekarze mają coś wiedzieć na temat odżywiania, łaczenia produktów, jeśli nie mają na studiach żadnego przedmiotu z tym związanego, ten temat jest traktowany po macoszemu...

moja kuzynka w wieku 8 lat dostała miesiączkę, codziennie kurczaki na obiad...
Obrazek
Obrazek

alcia
Posty: 1749
Rejestracja: pt 28 paź, 2005
Lokalizacja: z www.bezkropkowiec.pl
Kontakt:

Post autor: alcia » czw 20 lip, 2006

Bajaderka pisze:A ja nie dziwię się wcale...jak lekarze mają coś wiedzieć na temat odżywiania, łaczenia produktów, jeśli nie mają na studiach żadnego przedmiotu z tym związanego

masz rację, jednak mnie wqrza to, że uważają się za guru w tej dziedzinie, nie potrafią przyznać, że nie mają zielonego pojecia o zdrowym żywieniu

Lily
Posty: 151
Rejestracja: ndz 16 lip, 2006
Lokalizacja: Cieszyn
Kontakt:

Post autor: Lily » pt 21 lip, 2006

Mnie jedna pani naturoterapeutka powiedziała, że lekarze czasem przychodzą do niej po kryjomu, bo się wstydzą, ze chorują i nie potrafią się wyleczyć. A ona im aplikuje dietę i leki homeopatyczne.

neoaferatu
Posty: 622
Rejestracja: pn 08 maja, 2006
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: neoaferatu » pt 21 lip, 2006

Zastanawiam się czy to tylko nasi lekarze są takimi leniwcami niedouczonymi, słyszałam że w innych krajach lekarze więcej wiedzą o zdrowym odżywianiu.

Neo

dżo
Posty: 806
Rejestracja: wt 09 gru, 2003
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: dżo » pt 21 lip, 2006

A najgorsze jest to, że niewiele wiedząc o naturalnych metodach leczenia odradzają je swoim pacjentom jako niebezpieczne dla zdrowia, np. wolą antybiotyki (nieszkodliwe...) niż zioła.

Lily
Posty: 151
Rejestracja: ndz 16 lip, 2006
Lokalizacja: Cieszyn
Kontakt:

Post autor: Lily » pt 21 lip, 2006

Taaaa... antybiotyki... łatwo podać, trudniej pomyśleć o długotrwałych skutkach, o niszczeniu flory bakteryjnej jelit i obniżaniu odporności. A nauka nawet nie chce badać innych metod, z góry uważając je za szarlatanerię.

Awatar użytkownika
kasienka
Posty: 3701
Rejestracja: śr 08 wrz, 2004
Lokalizacja: Z tamtąd

Post autor: kasienka » sob 22 lip, 2006

Wczoraj koleżanka opowiadała mi o babeczce, u której sprząta. Urodziła 5 tygodni temu, z dzieckiem wszystko OK, oprócz tego, że nadal jest trochę żółte. To dość długo, więc poszła do lekarza. Korzysta z prywatnej przychodni. Lekarz na to:

-kazał jej odstawić natychmiast dziecko od piersi i zacząć podawać sztuczne mleko co cztery godziny,
-zapisał antybiotyk

Bez podania przyczyn, nie zbadał krwi ani nawet nie spytał, czy mama może nie wcina za dużo marchwi lub nie pije soku...

Super, co?

ODPOWIEDZ