Jak to jest z tymi krowami, które dają mleko?

Powiedzmy to sobie szczerze: nie wszyscy ludzie są wegetarianami. Jak radzimy sobie w kontaktach z wszystkożernymi?
Awatar użytkownika
kasienka
Posty: 3701
Rejestracja: śr 08 wrz, 2004
Lokalizacja: Z tamtąd

Jak to jest z tymi krowami, które dają mleko?

Post autor: kasienka » pt 24 lis, 2006

Ostatnio na spotkaniu towarzyskim wyszedł temat gotowania i od lazanii przez sos beszamelowy(który odkryłam, że można robić na wodzie) temat zszedł na weganizm mojego męża. Oczywiście moje szefowe kolejny raz stwierdziły, że to widzimisię, poza tym, nie mogą zrozumieć, że akurat jemu nie chodzi o aspekt zdrowotny tej diety, tylko etyczny. Próbując im jakoś wyjaśnić, "co jest złego w piciu mleka, przecież krowy dają mleko i nie cierpią przez to, cierpiałyby gdyby ich nie doić" użyłam argumentu, że krowa(koza itd), by dawać mleko musi być regularnie zapładniana.

Zostałam wyśmiana, ponieważ obie moje szefowe są ze wsi i poczułam się jak nawiedzona dziewczynka z miasta, której ktoś głupot naopowiadał.

Podobno krowa(koza)by dać mleko musi tylko raz urodzić, później do końca życia można ją doić. Jedna z dziewczyn twierdzi, że miała kozę, która tylko raz rodziła i do końca życia dawała mleko. To mnie zdziwiło, bo nawet na tym forum czytałam kiedyś o ludziach(Asia?), którzy zaczęli hodować kozy i okazało się, że muszą je zapładniać-nie mieli co zrobić z koźlętami płci męskiej.

Więc jak to jest naprawdę?

Wiem, że oczywiście są inne argumenty przemawiające za etycznością weganizmu, ale chodzi mi konkretnie o to. Prawda czy nie prawda?

k.

Posty: 2380
Rejestracja: pt 07 sty, 2005
Lokalizacja: op
Kontakt:

Post autor: » pt 24 lis, 2006

no właśnie też mnie to wciąż zastanawia, bo moja babcia też miała krowy które codziennie doiła a młode pojawiły się z tego co pamiętam tylko raz.

ale co do etyczności-> nie sprawdzałam tego co prawda, ale wydaje mi się oczywiste, ze do masowej produkcji mleka krowy są pewnie okropnie traktowane i wykorzystuje się je na maxa, byle by tylko było jak najwięcej mleka. Dlatego ja bardzo rzadko kupuję w sklepie, mam od zaprzyjaźnionej gospodyni raz na tydzień ok 3 litry mleka.

Awatar użytkownika
pepper
Posty: 1319
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Kells, Irlandia
Kontakt:

Post autor: pepper » pt 24 lis, 2006

Pokarm zanika, kiedy dziecko przestaje ssać. Tyle wiem.

Posty: 2380
Rejestracja: pt 07 sty, 2005
Lokalizacja: op
Kontakt:

Post autor: » sob 25 lis, 2006

pepper pisze:Pokarm zanika, kiedy dziecko przestaje ssać

czyli póki doją to jest?

Awatar użytkownika
pao
Posty: 627
Rejestracja: śr 06 kwie, 2005
Lokalizacja: szczecin
Kontakt:

Post autor: pao » sob 25 lis, 2006

z tym zanikaniem to niekoniecznie (wiem po sobie :) ) gabiska od 3 lat bez cyca a ja dalej z mlekiem (oki, ilości sladowe ale jest :) )

co do krów i nieetycznosci nabiału.
nie chodzi o samą krowe i samo mleko ale o warunki i sposoby jego uzyskania.

1 Kwestia zapłodnienia. Co prawda są sposoby by to obejsć ale jakie to nie mam pojecia. generalnie maluchy po zapłodnieniu ida na rzeź, w końcu jagnięcina wielu ludziom smakuje.

2 Krowy zamykane sa w małych boxach bez możliwości normalnego funkcjonowania. ich życie składa sie z jedzenia i dojenia. Słońce i trawa nie istnieją w ich świadomości. Dokarmiane chemią, hormonami i faszerowane antybiotykami. To sa po prostu nieszczęścliwe zwierzęta.

3. Mamy mit o sielskiej krówce w gospodarstwie rolniczym, jednak takie krowy należą do mniejszości. Kupując mleko najpewniej pochodzi ono z hodowli które sa dalekie od sielskiego mitu. Generalnie krowa w normalnych warunkach żyje sobie około 20 lat. W warunkach hodowli przemysłowej jest to 5 lat, potem nie daje juz wystarczająco duzo mleka wiec idzie na rzeź.

Czytałam, iż 80% produkcji wołowiny, jest efektem ubocznym produkcji mleka. Oczywiście można rzecz odwrotnie, że produkcja mleka jest efektem ubocznym produkcji mleka. Obie te formy sa prawdziwe.

Zwóćcie uwage, że nie produkuje sie masowo mleka koziego. Powód jest banalny: kozina nie jest popularnym mięsem, wołowina tak. Cóz, dla osób kierujących się etyką kwestia pochodzenia mleka jest bardzo istotną. Osobiście weganka nie jestem, bo po prostu lubię sery (tak, tylko sery) ale kupując je wybieram produkty zblizone do sielkich obrazków, a przynajmniej staram się :) Serki kozie z wołczkowa :D pychota :)

kasieńko, skoro szefowe z miasta, to argument z hodowlą przemysłową <która jest pakudna> powinien je przekonac ;) przeciez nie kazdy z nas jest z miasta i ma swoją krówke ;)

Awatar użytkownika
kasienka
Posty: 3701
Rejestracja: śr 08 wrz, 2004
Lokalizacja: Z tamtąd

Post autor: kasienka » sob 25 lis, 2006

pao pisze:szefowe z miasta, to argument z hodowlą przemysłową <która jest pakudna> powinien je przekonac

szefowe właśnie są ze wsi ;) Poza tym na mój tekst, że krowy są trzymane w strasznych warunkach i że to po prostu "produkcja" stwierdziły, że pewnie i tak mają lepiej niż na wsi, bo na wsi ludzie zwierząt nie szanują(większość) :roll:


pepper pisze:Pokarm zanika, kiedy dziecko przestaje ssać. Tyle wiem.

czyli pewnie miały rację, tak długo jak doisz, tak długo będzie mleko.

Wegetarianie.pl
Posty: 8
Rejestracja: wt 11 paź, 2005
Lokalizacja: Wars i Sawa

Post autor: Wegetarianie.pl » sob 25 lis, 2006

kasienka pisze:czyli pewnie miały rację, tak długo jak doisz, tak długo będzie mleko.

Nie miały. Krowa ma pokarm przez ok. 300 dni, czasem dłużej, mleka ma z każdym tygodniem coraz mniej. Niezacielana pod koniec okresu laktacji będzie dawała śladowe ilości mleka.
Wg wskazówek dla hodowców krów najoptymalniejsze pod względem "produkcji mleka" jest coroczne zacielanie. Jest to praktyka normalnie stosowana na wsiach. Może szefowej nie było w zagrodzie, gdy przyjechał inseminator i wykonywał zabieg unasieniania.

Awatar użytkownika
agus
Posty: 574
Rejestracja: sob 04 paź, 2003
Lokalizacja: Biała Podlaska/Southampton
Kontakt:

Post autor: agus » sob 25 lis, 2006

Wegetarianie.pl pisze:Wg wskazówek dla hodowców krów najoptymalniejsze pod względem "produkcji mleka" jest coroczne zacielanie.

To prawda. Brat mojego meza jest inseminatorem :/ i mowil, ze zacielanie jest konieczne, zeby nie spadala jakosc i ilosc mleka.

A my niestety zaczelismy jesc tutaj zolty ser :( Ten temat mi przypomnial, ze przeciez mielismy robic rozne pasty do chleba, musimy do tego wrocic.
Ostatnio zmieniony sob 25 lis, 2006 przez agus, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
kasienka
Posty: 3701
Rejestracja: śr 08 wrz, 2004
Lokalizacja: Z tamtąd

Post autor: kasienka » sob 25 lis, 2006

Wegetarianie.pl, z kozami tak samo? Czy w masowej produkcji :evil: mleka tez się to stosuje, czy może krowy są faszerowane hormonami i po prostu laktacja jest ciągle? Ja właśnie znałam taka wersję, jak podałeś. Ale wątpię, żeby nie zauważyła że krowa się ocieliła, no nie? To trudno ominąć...No i twierdziła, że koza do końca życia mleko dawała. Może jakieś cinkie, no nie wiem, ale ponoć miała koźlę tylko raz.

Marcela
Posty: 123
Rejestracja: sob 30 wrz, 2006
Lokalizacja: lubelskie

Post autor: Marcela » sob 25 lis, 2006

Coś z tymi kozami jest jednak inaczej. Moja teściowa ma kozę i ciągle ma od niej mleko a koźlątko to może tam było ze 2-3 lata temu. Wykarmiło się na tym mleku i zostało oddane sąsiadce a teściowa dalej robi swoje kozie serniki...

Aneta
Posty: 84
Rejestracja: pn 07 sie, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Aneta » sob 25 lis, 2006

jesli chodzi o etycznosc to film meat your meat zaraz dam linka

http://www.masskilling.com/ Jest tam o tym jak krowy sa przechowywane w hodowlach w skali duzej produkcji. Jesli ktos jest o bardzo bardzo miekkim sercu to nie polecam tego. pozdr

Wegetarianie.pl
Posty: 8
Rejestracja: wt 11 paź, 2005
Lokalizacja: Wars i Sawa

Post autor: Wegetarianie.pl » sob 25 lis, 2006

kasienka, w hodowli zwierząt inseminacja to standardowa metoda hodowlana. Stosuje się ją w przypadku krów, kóz, świń, kur, pszczół.
Co do długości laktacji kóz, to wpływa na to kilka czynników - rasa kozy, wiek i żywienie. Średnio jest to ok. 8-9 miesięcy.

Martuś
Posty: 350
Rejestracja: sob 26 lis, 2005
Lokalizacja: z www.bezkropkowiec.pl

Post autor: Martuś » sob 25 lis, 2006

pao pisze:Krowy zamykane sa w małych boxach bez możliwości normalnego funkcjonowania.

No wlasnie, to jest glowny argument za tym, ze mleko jest nieetyczne, ale czy naprawde to tak zle wyglada? To w takim razie co robi ta masa krow na polach przy kazdej drodze, jaka jade za miastem? Moze w krajach wysoko uprzemyslowionych, takich jak USA, hodowla krow rzeczywiscie wyglada tak, jak w meet your meat (nie widzialam, ale sie domyslam, jak..), ale czy w Polsce tez jest tak zle? Jaki procent mleka pochodzi z przemyslowej hodowli krow, a jaki od krow 'wolnowybiegowych'? To mnie ciekawi...

Awatar użytkownika
kasienka
Posty: 3701
Rejestracja: śr 08 wrz, 2004
Lokalizacja: Z tamtąd

Post autor: kasienka » ndz 26 lis, 2006

Wegetarianie.pl pisze:kasienka, w hodowli zwierząt inseminacja to standardowa metoda hodowlana. Stosuje się ją w przypadku krów, kóz, świń, kur, pszczół.
Co do długości laktacji kóz, to wpływa na to kilka czynników - rasa kozy, wiek i żywienie. Średnio jest to ok. 8-9 miesięcy.

miałam dokładnie takie same informacje i w takim przekonaniu żyłam, ale zostałam wyśmiana, ponieważ panie ze wsi twierdziły, że to bzdura i ktoś mi głupot naopowiadał i jak pisałam w pierwszym poście. Więc z tego wynika, że któraś z tych wersji jest nieprawdziwa :roll:

Awatar użytkownika
Alispo
Posty: 1616
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Wroclaw
Kontakt:

Post autor: Alispo » ndz 26 lis, 2006

Tu rozchodzi sie po prostu o ilosc melka.mozna miec 1 krowke niezacielana za czesto i miec mleko-ale to bedzie nieduza ilosc mleka,co innego w masowkach-zaciela sie zeby byla wysoka mlecznosc,no i jeszcze kasa z cielakow na rzez.Co innego na wlasne potrzeby.A warunki..wiejskie pasace sie krowki to przezytek,owszem widac je czasem,ale krow mamy w naszym kraju duzo wiecej.tylko wiele z nich nigdy nieba nie widzialo.
go vegan ! animals are not ours to eat,wear,experiment on or use for entertainment !
Obrazek Obrazek

ODPOWIEDZ