Koszmar Świąteczny...

Powiedzmy to sobie szczerze: nie wszyscy ludzie są wegetarianami. Jak radzimy sobie w kontaktach z wszystkożernymi?
agnieszka
Posty: 1230
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: agnieszka » wt 10 kwie, 2007

Bajka
Będzie coraz lepiej zobaczysz. Zamieszkacie u siebie i wówczas wiele emocji się wyciszy. Praca też się przyda skieruje myśli na inne tory. Stare powiedzenia "płynie czas...", i "co nas nie zabieje..." za jakiś czas zobaczysz prawdę, którą niosą.
Trzymam mocno kciuki.
Obrazek

martka
Posty: 222
Rejestracja: pn 11 wrz, 2006
Lokalizacja: ...

Post autor: martka » wt 10 kwie, 2007

bajka, trzymaj sie cieplutko...

bodi
Posty: 365
Rejestracja: pt 12 lis, 2004
Lokalizacja: stąd

Post autor: bodi » wt 10 kwie, 2007

bajka, strasznie mi przykro że musiałaś przeżywać takie chwile... ale tak jak pisała agnieszka, z czas jest najlepszym lekarstwem...
tylko to okropne że najbliżsi zamiast Cię wspierać w takim trudnym okresie, jeszcze dokładają swoje "trzy grosze"...

trzymaj się ciepło :)

Awatar użytkownika
DagaM
Posty: 585
Rejestracja: wt 25 paź, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: DagaM » śr 11 kwie, 2007

Dominika pisze:Ja też życzę Ci odmiany na lepsze! Nie znam Twojej mamy, ale myśle, że tu nie tylko o wegetarianizm chodzi, tylko ogólnie o władzę...kontrolę...itp. Myslę też, że nawet gdybyś mięso jeść zaczęła, to coś innego by wypłynęło, i mama znów miałaby "rację"...

Skąd ja to znam :? Najgorsze jest to, ze ciężko jest się uodpornić na takie zachowanie ze strony rodziców, bo to przecież są nasi rodzice. U mnie byla taka sytuacja, ze z jednej strony nienawidzilam swojego ojca, a z drugiej strony, to przeciez mój tatuś. Toksyczna i trudna relacja.

Bajka, trzymaj sie, bądź dzielna! Ja mam taką filozofię, że niemożliwe jest aby życie bylo ciągłym dołkiem psychicznym. We wszystkim musi byc równowaga i zaraz będzie górka :D

Awatar użytkownika
ina
Posty: 104
Rejestracja: sob 24 mar, 2007
Lokalizacja: południe
Kontakt:

Post autor: ina » śr 11 kwie, 2007

DagaM pisze:Ja mam taką filozofię, że niemożliwe jest aby życie bylo ciągłym dołkiem psychicznym. We wszystkim musi byc równowaga i zaraz będzie górka Bardzo Szczę¶liwy


Zgadzam się z tym w 100%. Przecież zawsze po nocy przychodzi dzień. :)

hatamiijoga
Posty: 223
Rejestracja: wt 05 paź, 2004
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: hatamiijoga » pt 13 kwie, 2007

Bajka, trzymaj się dziewczyno! Musi być lepiej! Z każdym dniem będzie! Trzymam za Ciebie kciuki i wierzę, że wszystko się ułoży!
Obrazek

majaja
Posty: 667
Rejestracja: czw 10 lut, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: majaja » pn 16 kwie, 2007

Dominika pisze:Nie znam Twojej mamy, ale myśle, że tu nie tylko o wegetarianizm chodzi, tylko ogólnie o władzę...kontrolę...itp. Myslę też, że nawet gdybyś mięso jeść zaczęła, to coś innego by wypłynęł

Też tak myślę. Moja matka mojej siostrze usiłuje ciągle udowodnic, że złą matka jest, żle ubiera dziecko i td, ja to w ogóle sodoma i gomora, sekta jakaś. Ale jak zaczniesz zarabiać, to pewnie trochę się uspokoi, po swojej wnoszę. Do maja tylko chwilka, zleci nawet nie zauwazysz kiedy. Trzymam kciuki, teraz będzie już tylko lepiej. :)
Obrazek

ODPOWIEDZ