Koszmar Świąteczny...

Powiedzmy to sobie szczerze: nie wszyscy ludzie są wegetarianami. Jak radzimy sobie w kontaktach z wszystkożernymi?
bajka
Posty: 851
Rejestracja: sob 18 wrz, 2004
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: bajka » pn 09 kwie, 2007

neoaferatu pisze:Czy z mężem sytuacja jest zupełnie do kitu czy to gwałtowny kryzys? Może jest jakakolwiek szansa?

To juz zupełny koniec. Pozew złożyłam i czekam na termin sprawy. Zanosiło sie od dawna, ale dałam mu kolejną szansę, której nie wykorzystał. Nie można dusić się w związku bez zaufania, gdy ktoś Cię okłamuje...także mimo wszystko dobrze, że to się skończyło.
Dziękuje Wam wszystkim. Nie mam raczej zwyczaju wylewać zalu na forum, ale tym razem nie wytrzymalałam,a nikogo bliskiego nie miałam obok siebie...
Porozmawiałam przed wyjazdem z tatą. On w pewnym stopniu mnie rozumie...
Obrazek

dredka
Posty: 66
Rejestracja: pt 09 lip, 2004
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: dredka » pn 09 kwie, 2007

Basiu Kochana! Wiesz jak mi przykro,bo ja miałam i w pewnym sensie nadal mam podobną sytuację.Przykro mi tym bardziej ,że mieszkamy teraz od siebie tak daleko i nie mogę nawet się z Tobą spotkać i pogadać,jak kiedyś :cry:
Wierzę,że kiedyś zarówno Twoje jak i moje życie ,odmieni się na maxa i wreszcie będziemy szczęśliwe...

Awatar użytkownika
kasienka
Posty: 3701
Rejestracja: śr 08 wrz, 2004
Lokalizacja: Z tamtąd

Post autor: kasienka » pn 09 kwie, 2007

dredka pisze:Wierzę,że kiedyś zarówno Twoje jak i moje życie ,odmieni się na maxa i wreszcie będziemy szczęśliwe...


Na pewno tak się stanie, wierzę w to głęboko :D

Trzymajcie się dzielne dziewczyny, wiem, że to nawet ciężko sobie wyobrazić i może jest tak, że w danych sytuacjach po prostu jakaś siła przychodzi, żeby to przetrfać, ale ja nie potrafię sobie wyobrazić, co by było gdybym została sama z dzieckiem bez środków do życia :(

honey, tak to w Polsce wygląda...Samotna matka ma nikłe szanse na samodzielność, kobieta tutaj zarabia zwykle max.1000zł, czyli pewnie z 250dolarów...No chyba, że ma jakąś super fuchę, która zwykle wiąże sie z poświęcaniem ogromnej ilości czasu i energii na to, np.w agencji reklamowej, albo coś takiego...Samo mieszkanie jeśli wynajmujesz lub spłacasz kredyt tyle minimum kosztuje...a zawód lekarza może być dochodowy pewnie jak lekarz dobiega 40-50lat...Jak ma prywatny gabinet...Wczesniej to naprawdę żenada, za jakie pieniądze lekarze pracują...

Izzi
Posty: 632
Rejestracja: śr 05 lip, 2006
Lokalizacja: M-ów

Post autor: Izzi » pn 09 kwie, 2007

Ja wczoraj też miałam okropny dzień :cry:
Bajka trzymaj się mocno! Bezsensu :evil: Nie wiem co Ci powiedzieć.. ale masz przyjaciół, którzy zawsze staną po Twojej stronie. Wiadomo, że to nie zastąpi dobrych stosunków z rodzicami. Smutno mi bo trochę wiem co czujesz!
Zobaczysz musi się jakoś ułożyć!

agnieszka
Posty: 1230
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: agnieszka » pn 09 kwie, 2007

Bajka
jak czytam wnioskuje, że alimentów nie dostajesz? Jeśli tak jest lepszym wyjściem było załozenie sprawy alimentacyjnej i jak się zakończy dopiero rozwodowej.

Trzymam mocno kciuki za Was.

Z rodzicami masz trudną sytuację ale wytrzymaj. Mama może też przy okazji zmiany Twojej sytuacji życiowej chce przeforsować swoje stanowisko. Wierzę, że zaakceptuje Twoje wybory i sposób życia.

Jako lekarza z perspektywą/ chęcia pracy w PL podziwiam i cieszę, że póki co nie myślisz o emigracji

Kiedyś wklejałam linka ale może warto ponownie:
http://www.cpk.org.pl/pl.php5/on/article/cid/47/id/185
Obrazek

bajka
Posty: 851
Rejestracja: sob 18 wrz, 2004
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: bajka » pn 09 kwie, 2007

agnieszka pisze:Bajka
jak czytam wnioskuje, że alimentów nie dostajesz?

Dostaję na razie 500 zł. Pozew rozwodowy dopiero złożony. W nim chcę 1000.

agnieszka pisze:Wierzę, że zaakceptuje Twoje wybory i sposób życia.

Ja nie wierzę, bo od dzieciństwa tak miałam, ale cóż...

agnieszka pisze:Jako lekarza z perspektywą/ chęcia pracy w PL podziwiam i cieszę, że póki co nie myślisz o emigracji


:) dzięki, na razie nie myślę. Mimo wszystko, dobrze mi w Polsce...
Obrazek

Posty: 2380
Rejestracja: pt 07 sty, 2005
Lokalizacja: op
Kontakt:

Post autor: » pn 09 kwie, 2007

Jej, bajka, strasznie mi przykro, że jeszcze masz konflikty z rodzicami na głowie i że to się tak ciągnie, ze nie da się nic zrobić...sama nie wiem co doradzić...dlaczego Twoją mamę tak drażni Wasz wegetarianizm? Przecież Gaba jest zdrowa, dobrze się rozwija, wszystko gra, Ty jesteś dorosła i wiesz co robisz, dbasz o małą...A co do obiadów, czy wszyscy muszą mieć to samo na talerzu?Przecież chodzi o wspólne jedzenie! U nas wczoraj było tak, że wszyscy mieli na talerzach młode ziemniaki i sałatkę; a do tego niektórzy mieli mięso a niektórzy kotlety z kaszy i było super razem sobie zjeść :)
Przykro mi, ze nawet jak rozmawiasz wielokrotnie z mamą na spokojnie to Ona nadal uważa że jest mądrzejsza. Czy czytała coś kolwiek na ten temat? Interesowała się? Przecież to nie mądre aby się upierac przy czymś jak nie ma się pojęcia o czym się tak naprawde rozmawia...
ale Ty to dobrze przecież wiesz.
W każdym bądź razie jesteśmy tu by Cię wspierać.

Awatar użytkownika
Ewa
Posty: 1014
Rejestracja: ndz 09 sty, 2005
Lokalizacja: Kiełczów/Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ewa » pn 09 kwie, 2007

Bajka, dzisiejszy dzień był tragiczny, ale przetrwałaś i niech to da Ci siłę. Poradzisz sobie :)
ObrazekObrazek

bajka
Posty: 851
Rejestracja: sob 18 wrz, 2004
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: bajka » pn 09 kwie, 2007

ań pisze: Czy czytała coś kolwiek na ten temat? Interesowała się? Przecież to nie mądre aby się upierac przy czymś jak nie ma się pojęcia o czym się tak naprawde rozmawia...

Twierdzi, że tak, tylko że z innych źródeł korzystała :? Nie ma sensu jej podsuwać nic, bo wielokrotnie próbowałam.

Ewa pisze:dzisiejszy dzień był tragiczny

oj, prawda, nawet pisać nie będę...
Dziękuję za słowa wsparcia, mam nadzieję, że faktycznie dam radę :)
Obrazek

malina
Posty: 1121
Rejestracja: śr 11 sty, 2006
Lokalizacja: gdansk
Kontakt:

Post autor: malina » pn 09 kwie, 2007

bajka pisze:mam nadzieję, że faktycznie dam radę


Pewnie,ze dasz!!A masz inne wyjscie :wink: ?Duzo siły zycze!!!

Posty: 2380
Rejestracja: pt 07 sty, 2005
Lokalizacja: op
Kontakt:

Post autor: » pn 09 kwie, 2007

JESTEŚMY Z TOBĄ!!!

magdusia
Posty: 816
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: trojmiasto

Post autor: magdusia » wt 10 kwie, 2007

Pamiętaj że już jesteś mocniejsza o to co przeszłaś :)
Obrazek Nadia 11.10.2003
Strach i wiara nie mieszczą się w jednym sercu.

puszczyk
Posty: 1849
Rejestracja: wt 28 paź, 2003
Lokalizacja: posen

Post autor: puszczyk » wt 10 kwie, 2007

...niby w święta powinniśmy być dla siebie lepsi... :(
Może Twoja mama dała upust swojemu żalowi, że jednak Wam się nie ułożyło, pewnie się o Ciebie martwi...
W naszej rodzinie też nie układa się mojemu pokoleniu. Właściwie my jedyni nie myślimy o rozwodzie, reszta ma za sobą przeróżne przejścia... :(
Oby było lepiej.

Humbak
Posty: 1171
Rejestracja: śr 02 sie, 2006

Post autor: Humbak » wt 10 kwie, 2007

agnieszka pisze:Mama może też przy okazji zmiany Twojej sytuacji życiowej chce przeforsować swoje stanowisko.

Też tak myślę. U nas dopóki wszystko jest w porządku, to mama jakoś to znosi, że nie jem mięsa. Wystarczy jednak jej zły humor albo... sytuacja - ja chora itp. żeby posypały się przekleństwa o jakich nie chcę tu pisać.
To smutne, ale czasami rodzice chcą się wyżyć i robią to na nas - taka mikstura troski o nas i żądzy władzy. Bajko, dzień za Tobą, pamiętaj że w złości różne rzeczy się mówi... w przypadku mojej mamy bez ograniczeń... :| ale to tylko złość, odreagowanie...
Trzymaj się cieplutko, przesyłamy Wam cieplutkie myśli

Dominika
Posty: 368
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Post autor: Dominika » wt 10 kwie, 2007

Ja też życzę Ci odmiany na lepsze! Nie znam Twojej mamy, ale myśle, że tu nie tylko o wegetarianizm chodzi, tylko ogólnie o władzę...kontrolę...itp. Myslę też, że nawet gdybyś mięso jeść zaczęła, to coś innego by wypłynęło, i mama znów miałaby "rację"...

Maj nie tak daleko, a potem mam nadzieję, już zawsze będzie lepiej (czyli psychicznie i finansowo samodzielniej) Czego Ci życzę z całego serca! Trzymaj się! :D
<img src="http://b2.lilypie.com/vfEFp2.png" alt="Lilypie 2nd Birthday Ticker" border="0" width="400" height="80" />

ODPOWIEDZ