bezsenne noce przez 8-mcy

W tej części forum zapraszamy do podejmowania tematów związanych z pierwszymi trzema latami życia dziecka.
magda s
Posty: 33
Rejestracja: wt 05 paź, 2004
Lokalizacja: trójmiasto

Post autor: magda s » czw 11 lis, 2004

czesc dziewczyny, straszna ta historia, i tylko domyslam sie co przyżyłyście. ale najważnmiejsze, że juz dobrze, że malutka ma sie dobrze i mam nadzieje, że teraz i ty odpoczniesz. :):):)
ściskamy was mocno i trzymajcie się. miłego weekendu!
m

Awatar użytkownika
yetta
Posty: 242
Rejestracja: czw 15 sty, 2004
Lokalizacja: kraków
Kontakt:

Post autor: yetta » czw 11 lis, 2004

DZIEWIĄTY DZIEŃ TERAPII - 11 listpada
Zuzia zasnęła wczoraj po 21:00. Myślałam, że po 3-dniowym pobycie w szpitalu całe spanie jej sie rozregulowało. Tam bowiem pobudki były o 6:00 a zatem dzieci zasypiały ok 20:00. Jednak dzisiaj w nocy moje maleństwo ładnie przespało od 21 do 4:00 - dostała cyca, nastepnego około 6:00 i przespała do 8:30. :D

Pierwsza dzienna drzemka była około 11:45, zasnęła po 10 minutach! Spała dosyć długo bo do 14:00. :wink:
<B>GŁÓD NA ZIEMI NIE JEST PRZEJAWEM BRAKU ŻYWNOŚCI TYLKO OZNAKĄ BRAKU SPRAWIEDLIWOŚCI.</B><BR>
Polska Strona Głodu - kliknij raz dziennie</I></FONT> --->>>
http://www.pajacyk.pl/

Awatar użytkownika
keyla
Posty: 23
Rejestracja: śr 20 paź, 2004
Lokalizacja: chwilowo Sosnowiec:)
Kontakt:

Post autor: keyla » czw 11 lis, 2004

Oj yetta to sie pewnie strachu najadlas:( Super ze wszystko juz ok i mala czuje sie dobrze - to najwazniejsze! Duzo zdrowka dla niej. Pewnie to bardzo dzielna dziewczynka!!
Krysia (21.12.1994) Dominik (29.01.2004)

<img border="0" src="http://www.TickerFactory.com/ezt/d/2;10 ... 08/age.png">

Awatar użytkownika
yetta
Posty: 242
Rejestracja: czw 15 sty, 2004
Lokalizacja: kraków
Kontakt:

Post autor: yetta » czw 11 lis, 2004

Oj najadłam sie strachu... wprost brak słów zeby to opisac.

Zuzia zasneła o 21:20 po 10 minutach. Kolorowych snów dla wszystkich.
<B>GŁÓD NA ZIEMI NIE JEST PRZEJAWEM BRAKU ŻYWNOŚCI TYLKO OZNAKĄ BRAKU SPRAWIEDLIWOŚCI.</B><BR>
Polska Strona Głodu - kliknij raz dziennie</I></FONT> --->>>
http://www.pajacyk.pl/

Awatar użytkownika
keyla
Posty: 23
Rejestracja: śr 20 paź, 2004
Lokalizacja: chwilowo Sosnowiec:)
Kontakt:

Post autor: keyla » pt 12 lis, 2004

Pamietam jak moja juz teraz 10 letnia corka trafila do szpitala majac 4 miesiace - myslalam ze zwariuje ze strachu:) Kolezanka upuscila ja ze schodow (wysokich) - obcas jej sie zlamal !!!
Krysia (21.12.1994) Dominik (29.01.2004)

<img border="0" src="http://www.TickerFactory.com/ezt/d/2;10 ... 08/age.png">

Awatar użytkownika
yetta
Posty: 242
Rejestracja: czw 15 sty, 2004
Lokalizacja: kraków
Kontakt:

Post autor: yetta » pt 12 lis, 2004

Oj keyla... wiem co musiałas przezywać, to okropne! :( Dobrze, że wszystko dobrze się skończyło.

A my byliśmy dzisiaj na zmiane opatrunku... to było ... straszne!!! :( Z jednej strony dobrze, że mogłam byc przy Zuzi, ale z drugiej ona tak bardzo płakała i chciała iść do mnie a ja nie mogłam jej wziąść. Jak byłysmy w szpitalu, to nie pozwalali być przy zmianie opatrunku! Pocieszające jest to, że lekarz powiedział, że może zostac jej jedna blizna ale tylko na rączce. Reszta (czyli na szyjce i klatce piersiowej) powinny ładnie sie wygoić. Mam nadzieję, że tak będzie. A może po rzadnej nie zostanie ślad? Czas pokaże!

Zuzia zasnęła dzisiaj przy cysiu, jak odłożyłam ją do łóżeczka to poderwała się i popatrzyła przes parę sekund na mnie i spowrotem przytuliła się do podusi. :D Przeżyła dzisiaj swoje podczas zmiany opatrunku i nie miałam sumienia zostawiac jej dzisiaj samej w łóżeczku! Kolorowych snów dla wszystkich! :wink:
<B>GŁÓD NA ZIEMI NIE JEST PRZEJAWEM BRAKU ŻYWNOŚCI TYLKO OZNAKĄ BRAKU SPRAWIEDLIWOŚCI.</B><BR>
Polska Strona Głodu - kliknij raz dziennie</I></FONT> --->>>
http://www.pajacyk.pl/

Gość

Post autor: Gość » wt 04 sty, 2005

czesc dziewczyny!
wszystkiego dobrego w nowym roku i wielu przespanych nocy!
jak tam u was? bo u nas bardzo dobrze. natalia przesypia cale noce (nie rozstroil jej nawet pobyt w szpitalu - grypa zołądkowa). coprawda nie chce za nic w swiecie zasypiac w ciagu dnia w lozeczku, ale z reguly jestesmy na spacerze albo zasypiamy razem ( taki nowy rytulal, na ktory na cale szczescie moge sobie pozwolic i troche odsapnac :) ). ale noce sa bez zatrzezen.
dajce znak jak sie macie i jak wasze pociechy!
pozdrawiam
m

magda s
Posty: 33
Rejestracja: wt 05 paź, 2004
Lokalizacja: trójmiasto

Post autor: magda s » wt 04 sty, 2005

zapomnialam sie zalogowac... :)

Awatar użytkownika
yetta
Posty: 242
Rejestracja: czw 15 sty, 2004
Lokalizacja: kraków
Kontakt:

Post autor: yetta » śr 05 sty, 2005

Witaj madziu! Ciesze się, że dałaś znać.

Zuzia była uczona zasypiania według terapii z książki "każde dziecko...". Juz ładnie nam szło, zuzia z 5 pobudek nocnych zaczęła budzić sie tylko 2 razy! Jednak choróbska a zatem oszkrzela i katarki spowodowały, że nie mogłam zostawiac jej samej bo chwila płaczu i kataru tyle, że szkoda słów! 8O No i skorygowaliśmy sobie trochę terapię, nadal zasypia w łóżeczku ale z naszą asystą. Raz ja ją usypiam raz tatuś głaskając po główce!
Teraz oskrzela już za nami to znowu katarek sie przyplątał, co za pora roku? Czy to zalezy od pory roku, te katarki itd? Czy wiosną i latem dzieci mniej chorują czy nie ma reguły?

Pozdrowionka dla wszystkich. :D
<B>GŁÓD NA ZIEMI NIE JEST PRZEJAWEM BRAKU ŻYWNOŚCI TYLKO OZNAKĄ BRAKU SPRAWIEDLIWOŚCI.</B><BR>
Polska Strona Głodu - kliknij raz dziennie</I></FONT> --->>>
http://www.pajacyk.pl/

Awatar użytkownika
eenia
Posty: 222
Rejestracja: pt 24 wrz, 2004
Lokalizacja: Zawoja
Kontakt:

Post autor: eenia » wt 25 sty, 2005

Franek takze kiedyś budził sie w nocy nawet co godzina. Zastosowaliśmy lekko zmodyfikowaną metodę z ksiazki "Język niemowląt" Tracy Hogg. Kiedy mały budził się w nocy byliśmy przy nim ( na początku mąż aż mały przestał kojarzyć te nocne pobudki z cycusiem) głaskaliśmy po głóce, czasem podnosiliśmy i zaraz odkładaliśmy. Jednym słowem chodziło o to żeby dziecko nie czuło się opuszczone, trzeba być przy nim. Właściwie już pierwszej nocy były efekty, mały spał od 23.20 do 6 rano! Dziecko budzi się tak często z przyzwyczajenia że dostaną cycusia. Trzeba odzwyczaić czyli nie dawać cycusia, ja dawałam dopiero ok 6 rano. Dziecko na początku płacze bo nie rozumie o co chodzi ale szybko się przyzwyczaja i przestaje się budzić w nocy! Polecam gorąco tę metodę bo nie jest ona surowa dla dziecka, nie zostawia się dziecka samego żeby się wypłakało, pozwala łagodnie oduczyć się częstych pobudek.
Jesli ktoś ma pytania odnośnie tego to moje gg 2861801

eenia

Gość

Post autor: Gość » śr 26 sty, 2005

Witam wszystkich :-)
nie przeczytałam wszystkich postów więc może się powtórzę. POLECAM WSZYSTKIM BARDZO GORĄCO KSIĄŻKĘ ZAKLINACZKI DZIECI "JĘZYK NIEMOWLĄT" jest tam dużo wskazówek dotyczących również zasypiania. Jak pisze Tracy Hogg "sen to nie powód do płaczu"! :-))) Mam tę książkę w wersji elektronicznej, jesli jest ktoś zainteresowany to niech da znać na mojego maila przesylka@poczta.fm
Prześlę ją zainteresowanym mailem.

pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie :-)
Lua - mama 7 tyg. Lei

hatamiijoga
Posty: 223
Rejestracja: wt 05 paź, 2004
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: hatamiijoga » wt 08 mar, 2005

Wiem, że temat był poruszany daaawno temu, ale dopiero teraz mogę napisać, że metoda podnoszenia i kładzenia okazała się skuteczna. Od kilku miesięcy nie mam z Jankiem ZADNYCH problemów ( w kwestii spania :D ). Nie było łatwo ale się opłacało. Teraz Jano śpi od 20.30 do 7.30,a w dzień od 12 do 14.
Drogie niewyspane mamy! Ta metoda naprawdę działa, zacznijcie już dziś wieczorem! Powodzenia,
hatamiijoga.
Obrazek

Posty: 2380
Rejestracja: pt 07 sty, 2005
Lokalizacja: op
Kontakt:

Post autor: » wt 08 mar, 2005

potwierdzam! W przypadku małych dzieciaczków polecam też zawijanie w rożka, bądź w kocyk- żeby nie machały dziecku rączki przed oczkami. No i rytuały, rytuały, rytuały. U nas jest tak, że ok 18:30 karmię, po 19 tatuś kąpie Jagodę, po kąpieli jeszcze chwilka na kanapie z mamą i lulu. Zawijamy Jagę w rożka i do łózia. Lubi zasypiać z główką w prawą stronę, więc jeśli za bardzo się interesuje otoczeniem- ułądamy Jej główkę w tę stronę i wtedy szybko zasypia. Na początku nie było łatwo, ale wytrwałość i konsekwencja przyniosły rezultaty!

Awatar użytkownika
yetta
Posty: 242
Rejestracja: czw 15 sty, 2004
Lokalizacja: kraków
Kontakt:

Post autor: yetta » śr 16 mar, 2005

Mam "język niemowląt" i jestem w trakcie czytania.
Poza tym Zocha ładnie zasypia w łóżeczku, tylko jeszcze nie przesypia całej nocy. Budzi sie 2-3 razy na pierś. I tak jest lepiej niż było, bo potrafiła budzić sie 4-6 razy. No i zasypiała wyłącznie przy cycu, a od 10/11 miesiąca zasypia w łóżeczku. :D A wszystko dzięki ksiązce "każde dziecko może nauczyć się spać"!!!
Teraz pozostało nam oduczenie od nocnego cycania. Chciałabym, żeby cycała przed spaniem i rano np. około 6:00. Tylko trudno mi tego konsekwentnie przestrzegać, gdyż budząc się w nocy jestem taka nieprzytomna, że machinalnie zabieram ją do łóżka i daję pierś. Nie mogę znaleźć sposobu, żeby się przebudzić, nie dac jej piersi i ponosić ją na przykład. Parę dni temu poszłam późno spać o 2:30 i jak się położyłam, to mała się obudziła. Ponieważ jeszcze nie zdążyłam zasnąc i byłam "przytomna" więc nie dałam jej piersi, tylko wzięłam na ręce, przytuliłam, a potem położyłam do łóżeczka i głaskałam. Zocha zasypiała na minutkę i budziła się, wstawała, wierciła po łóżeczku itp przez około godzinę. Po tym czasie zasnęła, a ja razem z nią (bez piersi). :D Obudziła się ok 6:00 i wtedy dostała cyca!!!!!!!!!
Udało się tak tylko raz i tylko dzięki temu, że poszłam późno spać. :roll:
<B>GŁÓD NA ZIEMI NIE JEST PRZEJAWEM BRAKU ŻYWNOŚCI TYLKO OZNAKĄ BRAKU SPRAWIEDLIWOŚCI.</B><BR>
Polska Strona Głodu - kliknij raz dziennie</I></FONT> --->>>
http://www.pajacyk.pl/

orenda
Posty: 392
Rejestracja: pt 09 gru, 2005
Lokalizacja: Toruń

Post autor: orenda » pn 15 maja, 2006

No dobra... Skończone pół roku a Liwia nadal przebudza się w nocy na jedzenie. Marze o przespaniu całej nocy (nie wspominając już, że zanim się urodziła lubiłam sobie pospać i dłużej). Chcę to zmienić tylko jeszcze nie wiem jak. Nie liczę, że sama zrezygnuje z tych nocnycj karmień, jestem przekonana, że budzi się z przyzwyczajenia, a nie z głodu. W ciągu dnia oprócz piersi dostaje obiadek i mały podwieczorek z jabłuszka.
Przeważnie kładziemy Ją spać po 19 a budzi się o 7. Czy myślicie, że nic się nie stanie jak nie zje w tym czasie? Tzn czy to nie za długa przerwa na niejedzenie?
A może macie jakieś pomysły jak to zrobić?
Dodam jeszcze, że potrafi sama zasypiać, tzn ma smoczek i śpi w swoim łóżeczku.

ODPOWIEDZ