...

W tej części forum zapraszamy do podejmowania tematów związanych z pierwszymi trzema latami życia dziecka.
alcia
Posty: 1749
Rejestracja: pt 28 paź, 2005
Lokalizacja: z www.bezkropkowiec.pl
Kontakt:

Post autor: alcia » wt 06 lut, 2007

Mozesz dodawać do nich różne zboża (ja dorzucałam płatki owsiane, kaszę gryczaną, jęczmienną, płatki ryżowe, jaglaną), więcej oliwy, dodawać zmielone pestki.
Albo zupki zostawić w miarę lekkie, a zabrać się za solidne obiadki.

rena
Posty: 241
Rejestracja: czw 10 mar, 2005
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: rena » wt 06 lut, 2007

alcia pisze:Albo zupki zostawić w miarę lekkie, a zabrać się za solidne obiadki.


Tylko jakie obiadki mozna robic, zeby zadowolic roczniaczke, ktorej prawie wszystko "rosnie w buzi", jak podaje jej jakies bardziej geste jadlo? Jedynie jest w stanie zjesc troche ziemniakow z kefirem z takich "innych rzeczy" niz zupki. Wszystki kaszki (na sniadanie, kolacje), zupki staram sie robic o konsystencji polplynnej i w trakcie serwowania podawac jej cos do pogryzienia do raczki (np. do kaszek chrupki, a do zupek makaron). Wtedy jakos jedzenie "idzie".
A ja sie tylko stresuje, bo zalezy mi na poniesieniu u niej HGB, ale jak to zrobic, jak ona nie ma zbytnich checi do jedzenia/picia... Moze jestem zbyt mizerna kucharka i nie trafiam w jej smaki...
Obrazek

Obrazek

alcia
Posty: 1749
Rejestracja: pt 28 paź, 2005
Lokalizacja: z www.bezkropkowiec.pl
Kontakt:

Post autor: alcia » wt 06 lut, 2007

Ja w "tych czasach" ;) dawałam mojej maleńkiej obiadki typu:
- kasza gryczana z buraczkami (
- kasza gryczana z sosem orzechowym z dodatkiem jakiegoś warzywka
- ryż z brokułem
- czy jakiekolwiek coś_zbożowe z kalarepką
- makarony razowe dobrze ugotowane, rozdrobnione widelcem z dodatkiem: kapusty ugotowanej na b. miękko (takie niby łazanki), lub jakiś warzyw z sosem pomidorowym (leczopodobne)... nie mamiętam już tak szczegółowo, ale makarony jej pasowały zawsze..
- tofucznica
- ziemniaczki wymieszane pół na pół z soczewicą (takie zgniecione na jednolitą papkę), do tego jakieś warzywko typu brokuł czy marchewka, czy kalarepka, czy co tam jeszcze jest na topie - do łapki
- omleciki wszelakie (z dodatkiem warzywek ugotowanych wczesniej na miękko) - baaardzo lubiła
- jadała chyba też wtedy pierwsze kotleciki strączkowe (z soczewicy - inne strączki jeszcze źle trawiła) - do ziemniaczków np. (pieczone w piekarniku lub na patelni posmarowane lekko tłuszczem i zapiekane na maleńkim ogniu). Kotleciki jej bardzo pasowały, przemycałam w nich wszytsko co chciałam - kiełki, zborza, pestki...

Do takich dań (zwłaszcza, gdy były bez jajek i strączków, czy innych białkowych składników) - dodawałam pestki lub orzechy namoczone wcześniej i zmielone, oliwę jakąś. Warzywa robiłam zawsze na parze. Przemycałam tez często kiełki (najczęściej lucerna) - najłatwiej było wymiszać z ziemniakami, lub jakimiś kaszami.

Starałam się, by w każdym posiłku było coś białkowego, coś żelazowego (zborza, strączki, jajko), coś z wit. C (właśnie często te kiełki, czy np. pół jabłka przed obiadkiem - surówek nie chciała), jakiś dobry tłuszcz.

Ogólnie można juz sporo pokombinować. Lepiej nie szaleć z ilością składników. I nie zrażać się, jak początkowo nie będzie czegoś chciała. Na początek możesz starać się robić wszystko takie dosyć wilgotne, bardziej papkowate. Coś na pewno jej posmakuje.

Ania D.
Posty: 1415
Rejestracja: śr 10 mar, 2004
Lokalizacja: stąd

Post autor: Ania D. » wt 06 lut, 2007

Rena, a ile razy jeszcze karmisz piersią? Może Ronka dlatego słabo jada, bo woli pierś. Teraz jest dobry czas na uczenie nowch smaków, potem dziecko może przez wiele miesięcy nie jeść niczego nowego, bo wcześniej tego nie poznało.

rena
Posty: 241
Rejestracja: czw 10 mar, 2005
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: rena » wt 06 lut, 2007

Aniu, ja karmie ok 5 razy na dobe, a ostatnio chyba nawet czesciej, bo od kilku nocy Ronka kilkakrotnie budzi sie w nocy i chce o piers. Wiem, ze to wynika z tego, ze nie chce mi zbytnio jadac kolacji. Wczesniej spokojnie zjadala ok 200-250 ml kaszki na dobranoc + oczywiscie piers i to jej wystarczalo, zeby przespac noc. Zauwazylam, ze jak dobrze jada mi obiad (czyli w moim przypadku jest to ostatnio glownie zupka podawana dwkrotnie w ciagu dnia), to slabiej sniadania i kolacje. Ale do sniadan to troche ja przymuszam (czasami po prostu rozdzielam je na dwie porcje i daje jej w niedlugich odstepach czasowych), a do kolacji trudniej, bo o tej porze bywa juz troche marudna i spiaca.

Rozmawilam ostatnio z pewnym pediatra i on mi powiedzial, ze dziecko w wieku Ronki powinno jdac juz ok. 1000-1200 ml na dobe, a ona az tyle nie jada... I powiedzial tez, ze nie wolno ograniczac takiemu malemu dziecku tluszczy (-ow?), tylko do kazdego dania dodawac np. maslo, olej z oliwek lub olej kujawski.
Obrazek

Obrazek

malina
Posty: 1121
Rejestracja: śr 11 sty, 2006
Lokalizacja: gdansk
Kontakt:

Post autor: malina » wt 06 lut, 2007

I powiedzial tez, ze nie wolno ograniczac takiemu malemu dziecku tluszczy (-ow?), tylko do kazdego dania dodawac np. maslo, olej z oliwek lub olej kujawski.

Oleju kujawskiego to na pewno by, nie dawała,tylko jakies bardziej wartosciowy.Ale ma racje bo tłuszcze sa bardzo waznym składnikiem w diecie dziecka.Generalnie zasada jest taka,ze do kazdego posiłku typu zupka,kaszka itd daje sie łyzeczke oliwy.

rena pisze:Wszystki kaszki (na sniadanie, kolacje), zupki staram sie robic o konsystencji polplynnej

Wydaje mi sie tez,ze powinnas powoli z tego rezygnowac - w tym wieku bardzo wazna jest nauka gryzienia i zucia(rozwoj narzadow mowy!).AniaD pisze o nowych smakach i tak samo jest z konsystencja - pozniej moga byc kłopoty z pokarmami o innej konsystencji.Moze zupki zacznij rozdrabniac Ronce widelcem albo warzywa przed ugotowaniem scieraj na tarce?

[ Dodano: Sro 07 Lut, 2007 ]
Tłuszcze sa bardzo wazne w diecie małego dziecka ale ja na pewno nie dawałabym oleju kujawskiego tylko jakis bardziej wartosciowy.Zasada jest taka,ze do kazdego posiłku - kaszka,zupki itd dajesz łyzeczke.
Malina&ZuObrazek

rena
Posty: 241
Rejestracja: czw 10 mar, 2005
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: rena » wt 06 lut, 2007

malina pisze:
Oleju kujawskiego to na pewno by, nie dawała,tylko jakies bardziej wartosciowy.Ale ma racje bo tłuszcze sa bardzo waznym składnikiem w diecie dziecka.Generalnie zasada jest taka,ze do kazdego posiłku typu zupka,kaszka itd daje sie łyzeczke oliwy.


Olej kujawski stosuje glownie sama do smazenia, duszenia czy salatek (zmieszany z oliwa z oliwek), ale Ronce takich rzeczy jeszcze nie podaje. Mi ostatnio olej z oliwek zbrzydl i nie moge go stosowac. Ronce podaje go tylko do zupek, do kaszek odrobine masla, bo olej z oliwek zmienia smak, a ja nie stosowalam nigdy zadnych innych olejow, wiec nie znam sie zbytnio na nich.

malina pisze:w tym wieku bardzo wazna jest nauka gryzienia i zucia(rozwoj narzadow mowy!).AniaD pisze o nowych smakach i tak samo jest z konsystencja - pozniej moga byc kłopoty z pokarmami o innej konsystencji.Moze zupki zacznij rozdrabniac Ronce widelcem albo warzywa przed ugotowaniem scieraj na tarce?


Z tym na szczescie sobie jakos radze, bo zawsze staram sie jej dawac cos do pogryzienia, czy to makaron, czy gotowana marchewke, jakis chlebek (bardzo polubila makaron razowy). Jak podaje jej owoce to tez kroje na male kawaleczki i ona sobie juz z tym dobrze radzi -w koncu ma juz 10 zabkow:)
Takie mieszane jedzenie jakos nam idzie, ale i tak czesto "rosnie jej w buzi"... I z obserwacji moich wynika, ze nie ma znaczenia tutaj konsystencja...
Obrazek

Obrazek

malina
Posty: 1121
Rejestracja: śr 11 sty, 2006
Lokalizacja: gdansk
Kontakt:

Post autor: malina » wt 06 lut, 2007

rena pisze:Mi ostatnio olej z oliwek zbrzydl i nie moge go stosowac. Ronce podaje go tylko do zupek, do kaszek odrobine masla, bo olej z oliwek zmienia smak,


A probowałas np z pestek winogron(mi osobiscie najbardziej smakuje),ryzowego itd??Jest naprawde duzy wybor,mozesz znalezc taki,ktory najbardziej przypadnie Wam do gustu.
Malina&ZuObrazek

alcia
Posty: 1749
Rejestracja: pt 28 paź, 2005
Lokalizacja: z www.bezkropkowiec.pl
Kontakt:

Post autor: alcia » śr 07 lut, 2007

Też polecam z pestek winogron - ma neutralny smak. Ja zawsze używałam w jej posiłkach oleju z pestek winogron, oleju lnianego i oliwy z oliwek (tłoczonych na zimno). Do każdego posiłku inny..

Może byś trochę ograniczyła karmienie piersią? Tzn. super, że karmisz, tylko może unikaj tego w okolicach pór jedzenia posiłków stałych. Moja Kaja wiedziała, że jak trochę pomarudzi przy jedzeniu, to w końcu dostanie pierś (bo przecież nie pozwolę, by była głodna i zdesperowana w końcu ją jej podam). Jak zorientowałam się na czym to polega, przestałam ją karmić w takich porach (dostawała pierś nad ranem, potem pod wieczór - jakiś czas po obiadku) - szybko się przystosowała i zaczęła solidnie jeść.

malina
Posty: 1121
Rejestracja: śr 11 sty, 2006
Lokalizacja: gdansk
Kontakt:

Post autor: malina » śr 07 lut, 2007

alcia pisze:oleju lnianego


U mnie dosłownie kilka dni po otwarciu robił sie gorzki.przechowywałam i w lodowce i w tem pokojowej ale ciagle było to samo.Zrezygnowałam z kupowania choc wiem,ze jest bardzo wartosciowy bo prawie cała buyelka sie marnowała :(
Malina&ZuObrazek

rena
Posty: 241
Rejestracja: czw 10 mar, 2005
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: rena » czw 08 lut, 2007

Zakupilam wczoraj olej z pestek winogron i jest super - po dodaniu do kaszki nie byl wyczuwalny.
I standardowo kilka pytan: :)
- czy oleje (z oliwek, z pestek etc.) nalezy przechowywac po otwarciu w lodowce?
- slyszalam, ze po otwarciu dosyc szybko oleje te moga tracic swoje wlasciwosci - ktos cos wie na ten temat?
- czy macie jakies sprawdzone i przez siebie przetestowane marki godne polecenia (bo przy obecnym szerokim asortymencie mozna zbzikowac starajac sie wybrac cos naprawde dobrego)?
Obrazek

Obrazek

malina
Posty: 1121
Rejestracja: śr 11 sty, 2006
Lokalizacja: gdansk
Kontakt:

Post autor: malina » ndz 11 lut, 2007

my przechowujemy w temperaturze pokojowej,zreszta na kazdym powienien byc zalecany sposob przechowywania.Co do marek to kupujemy rozne,nie mamy ulubionej.Sprobuj jeszcze olej ryzowy,ma rowniez neutralny smak i powinien Ci pasowac(dobry jest do smazenia itd)
Malina&ZuObrazek

rena
Posty: 241
Rejestracja: czw 10 mar, 2005
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: rena » wt 13 lut, 2007

Ryzowy wlasnie dzis wyczailam w swoim warzywniaku :)

Moj partner ostatnio na moja prosbe o zakup NIEDROGIEGO oleju innego niz te, ktore juz znam, zakupil olej dyniowy i tak naprawde to az boje sie go uzywac. Albo bede musiala go uzywac z jakims wielkim namaszczeniem, bo nie mam pojecia jak rozsadnie spozytkowac malutka buteleczke oleju (65 g), ktora kosztowala prawie 14 zl...
Obrazek

Obrazek

Nova
Posty: 111
Rejestracja: pn 22 maja, 2006
Lokalizacja: Tychy

Post autor: Nova » śr 14 lut, 2007

rena pisze:Olej kujawski stosuje glownie sama do smazenia, duszenia czy salatek (zmieszany z oliwa z oliwek), ale Ronce takich rzeczy jeszcze nie podaje.

A ja gdzieś czytałam,że niedoceniamy oleju rzepakowego wytłaczanego na zimno. Nazywany jest "oliwą północy" i poza wartościami odżywczymi pochodzi z naszego regionu co też jest bardzo ważne jeśli chodzi o odżywianie.
Obrazek

bodi
Posty: 365
Rejestracja: pt 12 lis, 2004
Lokalizacja: stąd

Post autor: bodi » śr 14 lut, 2007

rena, miałam kiedyś olej dyniowy i pamiętam, że nie dało się go tak naprawdę uzyć inaczej, niż "z namaszczeniem", ze względu na intensywny smak wystarczał dodatek dosłownie kilku kropel do potrawy. No i na pewno stosować go nalezy tylko na zimno.
Smacznego :D

ODPOWIEDZ