rówieśnicy

W tej części forum zapraszamy do podejmowania tematów związanych z pierwszymi trzema latami życia dziecka.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
kasienka
Posty: 3701
Rejestracja: śr 08 wrz, 2004
Lokalizacja: Z tamtąd

Post autor: kasienka » sob 28 kwie, 2007

k.leee pisze:U Milki to na razie jest przesłodkie ale pogadamy za rok

albo za cztery lata :mrgreen:

malina
Posty: 1121
Rejestracja: śr 11 sty, 2006
Lokalizacja: gdansk
Kontakt:

Post autor: malina » sob 28 kwie, 2007

k.leee pisze:Jak usłyszałem, kilka miesięcy temu Malinową Zu, to tak jakbym w Wigilię usłyszał mówiącego chomika. Podobno sie to zdarza ale nikt tego nie widział. :wink:


:lol: Dobre porownanie!!!Ale sie usmiałam,

k.leee pisze:Nie mogłem uwierzyć, że taki mały ludek tak nawija!

Wiekszosc ludzi tak miało i ma w sumie do dzis.zuzia teraz mocno urosła ale jak miała 1,5 roku to była naprawde drobniusienka ale jak zaczynała gadac :roll:

Jędruś
Posty: 12
Rejestracja: ndz 01 kwie, 2007
Lokalizacja: Ziemia Ognisk

Post autor: Jędruś » sob 28 kwie, 2007

Język migowy dla niemowląt, chyba warto przeczytać.
http://www.kasiamarcin.com/online/zblog ... DDD-6U6BE7

Porozmawiaj z niemowlakiem!
http://www.kafeteria.pl/przykawie/obiekt.php?id_t=421

Badania naukowe dowodzą, że niemowlęta rozumieją i potrafią wyrazić znacznie więcej i znacznie wcześniej, niż dotychczas myśleliśmy. Sposób jest prosty: należy nauczyć je języka migowego. W dalszym życiu ta umiejętność procentuje. Migające dzieci są bardziej elokwentne, szybciej uczą się czytać, osiągają też lepsze wyniki w nauce.

Joseph Garcia, odkrywca niezwykłego sposobu porozumiewania się z niemowlętami, pochodził z rodziny, w której wszyscy słyszeli i nikt nie porozumiewał się językiem migowym. Mimo to od najwcześniejszych lat interesował się językiem gestów, a w roku 1975 rozpoczął naukę języka migowego. Szybko zdobył certyfikat tłumacza, wiele czasu poświęcając pracy z niesłyszącymi i słabo słyszącymi. Odkrył, że słyszące dzieci głuchych rodziców, porozumiewające się z nimi w języku migowym, zaczynają mówić znacznie szybciej niż ich rówieśnicy. Zaintrygowany swoimi obserwacjami postanowił zbadać ów związek, czyniąc z niego temat pracy naukowej. Przyglądając się przez kilka miesięcy siedemnastu rodzinom, odkrył rzecz zdumiewającą: sześcio- i siedmiomiesięczne niemowlęta, regularnie uczone języka migowego, w wieku ośmiu, dziewięciu miesięcy zaczynają porozumiewać się ze swoimi rodzicami za pomocą gestów!

Ostatnich dwadzieścia lat Joseph Garcia poświęcił na badanie swojej metody. Opublikował trzy książki: Medical Sign Language (Thomas Publishing 1993), Toddler Talk (Stratton Kehl Publications, Inc. 1994) i SIGN with your BABY (Stratton Kehl Publications, Inc. i Northlight Communications, 1999, wydanie wznowione w roku 2002). Jego badania udowodniły, że malutkie dzieci rozumieją i potrafią wyrazić znacznie więcej, niż zwykło się dotychczas uważać. Wypowiadane słowa połączone z odpowiednim gestem i czynnością sprawiają, że dzieci zapamiętują je i po pewnym czasie są w stanie je odtworzyć. Jeśli konsekwentnie będziemy używać słowa „mama” w obecności mamy i opatrzymy je odpowiednim znakiem, możemy być pewni, iż nasze dziecko szybko zrozumie, co znaczy ów symbol; będzie też umiało go pokazać.

Wyobraźmy sobie, co to oznacza w praktyce. Maluch zanosi się płaczem. Chodzi o mokrą pieluchę, głód, może jest mu zimno? Może tęskni za mamą? Każdy rodzic wie, że tych „może” jest wiele. Zanim odkryjemy przyczynę płaczu, może upłynąć sporo czasu. Dziecko, z którym rodzice porozumiewają się za pomocą języka migowego, jest w stanie pokazać, o co mu chodzi. Nawet jeśli chodzi o sprawę tak abstrakcyjną jak ból czy miłość. Już ośmiomiesięczne dziecko potrafi poinformować swoich opiekunów, że jest głodne, spragnione, boli je brzuszek; potrafi też poprosić o zabawkę. Czy to nie brzmi fantastycznie? Należy zacząć od najprostszych słów: jeść, mleko, spać. Kiedy dziecko będzie w stanie wyjaśnić nam przyczynę swojego niezadowolenia i jasno wyrażać swoje potrzeby, w znacznym stopniu poprawią się jego stosunki z otoczeniem. Ma to niewątpliwie dobry wpływ na rozwój jego zdolności poznawczych, społecznych i emocjonalnych.

Jak zostać instruktorem języka migowego dla swojego dziecka? Doświadczona mama radzi: podczas nauki należy utrzymywać z dzieckiem kontakt wzrokowy, mówić, jednocześnie migając podczas wykonywania opisywanej czynności (np. pokazywać znak „zmiana” podczas zmieniania pieluszki lub „mleko”, wręczając butelkę), uczyć znaków inne ważne dla dziecka osoby – dziadków lub opiekunki (by zachować ciągłość nauki), okazywać uczucia, zwłaszcza radość, gdy dziecko zaczyna odpowiadać, być uważnym na czynności i przedmioty, które maluch lubi lub którymi się interesuje (będzie wówczas bardziej zainteresowany nauką), ćwiczyć, kiedy jest wypoczęty.

W tym samym czasie co Garcia Linda Acredolo i Susan Goodwyn, psycholożki z Uniwersytetu Kalifornijskiego, badały 140 starszych dzieci, porozumiewających się z rodzicami za pomocą języka migowego od jedenastego miesiąca życia. I w tym przypadku wyniki ich obserwacji były zdumiewające. Nie dość, że dzieci i ich rodzice mogli się porozumiewać ze sobą, unikając wielu frustrujących sytuacji, to wczesna nauka języka migowego okazała się przynosić korzyści także w późniejszych latach. Migające dwulatki potrafiły mówić jak dzieci dwuipółletnie, a trzylatki posiadały zasób słów taki jak dzieci czteroletnie, wyprzedzając tym samym swoich rówieśników o rok. Co więcej – badane dzieci w wieku lat ośmiu wypadały lepiej niż rówieśnicy w testach na inteligencję, zdobywając średnio więcej o 12 punktów. Udowodniono również, że szybciej nauczyły się czytać.

Kiedy można się spodziewać pierwszych efektów? To zależy od kilku czynników: od wieku dziecka, od częstotliwości, z jaką się ćwiczy, i tego, jakie zainteresowanie przejawia dziecko nauką. Im wcześniej się zacznie, tym szybciej można spodziewać się odpowiedzi. U dzieci w wieku 6-12 miesięcy na pierwszy znak trzeba poczekać od kilku dni do nawet kilku miesięcy, u dzieci w przedziale wiekowym 12–24 miesiące trwa to od kilku dni do kilku tygodni. Jednak jak zapewniają nauczyciele języka migowego dla niemowląt – jeśli rodzic lub opiekun wykaże się cierpliwością, jest pewne, że doświadczy radości bycia świadkiem pierwszego gestu swojej pociechy.

Wśród pytań najczęściej zadawanych specjalistom pojawia się, czy trzeba posługiwać się standardowym językiem migowym, czy można opracować swój system znaków? Odpowiedź brzmi: można wymyślić swój własny język gestów. Tylko czy warto? Po pierwsze, język migowy sprawia, że można się „dogadać” z innymi migającymi dziećmi (także niesłyszącymi), po drugie, w przyszłości może stanowić zachętę do dalszej nauki.

Obecnie dostępne są jedynie angielskie programy dla rodziców chcących uczyć swoje dzieci języka gestów, ale możemy się spodziewać, że wkrótce się to zmieni: Danuta Mikulska, doktorantka z Uniwersytetu Warszawskiego zajmująca się w swoich badaniach językiem migowym, pracuje nad polską wersją. Tymczasem na stronie www.migowy.pl dostępny jest minisłownik, zawierający kilkadziesiąt najważniejszych znaków.


Justyna Pobiedzińska


Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty

∫¾∫

magdusia
Posty: 816
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: trojmiasto

Post autor: magdusia » ndz 29 kwie, 2007

Ku jej wielkiej radosci moze juz od przyszłego tygodnia zacznie regolarnie jezdzic i zobaczymy co z tego bedzie.

jestem pod wrażeniem :o
powiedz Malina ile kosztują takie jazdy?wiem że w rumi jest stadnina koni,chciałabym żeby Nadia miała bliski kontakt ze zwierzętami.
Obrazek Nadia 11.10.2003
Strach i wiara nie mieszczą się w jednym sercu.

malina
Posty: 1121
Rejestracja: śr 11 sty, 2006
Lokalizacja: gdansk
Kontakt:

Post autor: malina » ndz 29 kwie, 2007

magdusia pisze:powiedz Malina ile kosztują takie jazdy?


Nic :mrgreen: Niedawno byłam na praktykach na sopockim Hipodromie,pomagałam w zajeciach z hipoterapii i wlasnie na jednym z tych konikow bedzie jezdzic Zu.Raz na jakis czas mam tylko wpasc i im troche pomoc.Nie wpadłabym na to,ze mozna tak wczesnie zaczac regularne jazdy ale zainspirowała mnie 2,5 letnia dziewczynka ktora przychodzi regularnie od pol roku i juz smiga kłusikiem,swietnie sama utrzymuje sie w siodle.Zobaczym jak to bedzie z Zuzka ale biorac pod uwage jej milosc do koni(juz jak miała 3 msc to krzyczała i smiała sie głosno na ich widok) i tradycje rodzinne z dziada pradziada ;-) moze cos z tego wyjdzie.

Awatar użytkownika
Alispo
Posty: 1616
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Wroclaw
Kontakt:

Post autor: Alispo » pn 30 kwie, 2007

malina pisze:Nie wpadłabym na to,ze mozna tak wczesnie zaczac regularne jazdy ale zainspirowała mnie 2,5 letnia dziewczynka ktora przychodzi regularnie od pol roku i juz smiga kłusikiem,swietnie sama utrzymuje sie w siodle.

wow :shock: :lol: Konik przynajmneij nie ma zbyt duzego obciazenia :wink:
go vegan ! animals are not ours to eat,wear,experiment on or use for entertainment !
Obrazek Obrazek

ODPOWIEDZ