ból po odstawieniu dziecka od piersi

W tej części forum zapraszamy do podejmowania tematów związanych z pierwszymi trzema latami życia dziecka.
Wicia
Posty: 442
Rejestracja: ndz 30 sty, 2005
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Wicia » sob 03 lut, 2007

Codziennie probuje, ale nie nalega. Jak nie bedzie chciala to nie bede jej zmuszać, zobaczymy. Wolałabym jednak aby to ona wybrała czas odstawienia a nie tabletki.
Obrazek

Awatar użytkownika
kasienka
Posty: 3701
Rejestracja: śr 08 wrz, 2004
Lokalizacja: Z tamtąd

Post autor: kasienka » sob 03 lut, 2007

Wicia, moja laryngolog jest homeopatką, lecze się u niej jednym specyfikiem, który dostaję na wszystko...Poza tym dość szybko mi to ucho przebiła i potem już było lepiej, nie bolało i nie piszczało tak strasznie...Nie wiem, może lepiej faktycznie nie ryzykowac, chociaz moje siostry i Zuzia tez miały homeo leczone...Raz jednak daliśmy Zuzi antybiotyk, bo cierpiała naprawde strasznie...

Awatar użytkownika
Mala_Mi
Posty: 105
Rejestracja: pt 08 wrz, 2006
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Mala_Mi » sob 03 lut, 2007

Wicia, Miałam dwa razy zapalenie ucha. Jakieś półtora roku temu wyszłam z niego na kaszy jaglanej. Ostatnio (tydzień po porodzie) oprócz zachowania monodiety brałam jeszcze kropelki do ucha, bo nie miałam za wiele sił na walkę z choróbskiem, a maleństwo wymagało opieki. Trwało to pewnie dłużej niż przy doustnym antybiotyku, ale nie musiałam przerywać karmienia.
Zyczę wytrwałości i powodzenia w powrocie do karmienia

Wicia
Posty: 442
Rejestracja: ndz 30 sty, 2005
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Wicia » sob 03 lut, 2007

Dziewczyny!!! Jesteście wielkie!!! Jak z takim bólem można opiekować się dzieckiem i czekać aż kasza jaglana zacznie działać??? Chylę czoła!
Karolinka jest już duża więc z karmieniem nie miałam takiego dylematu, ale gdyby była młodsza to nie wiem co bym zrobiła. Chyba nie chciałabym ryzykować utraty słuchu. Jestem 5 dzień na antybiotyku i ciągle nie słyszę na jedno ucho :|
Obrazek

Awatar użytkownika
kasienka
Posty: 3701
Rejestracja: śr 08 wrz, 2004
Lokalizacja: Z tamtąd

Post autor: kasienka » sob 03 lut, 2007

Wicia, musiało być ostro u Ciebie...Skoro nadal nie słyszysz...

Ja się zuzią nie zajmowałam, tylko mąż, ja zdychałam w łóżku przez trzy dni, potem już było lepiej...

Awatar użytkownika
kasienka
Posty: 3701
Rejestracja: śr 08 wrz, 2004
Lokalizacja: Z tamtąd

Post autor: kasienka » pt 09 lut, 2007

miaw76, możesz też delikatnie ściągać mleko ale tylko tyle, żeby lekko zmiękły piersi, a nie żeby się zaczęło produkować nowe mleko. Mi pomagało to obwiązywanie...

Awatar użytkownika
pepper
Posty: 1319
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Kells, Irlandia
Kontakt:

Post autor: pepper » pt 09 lut, 2007

mia76, przez 18 miesięcy dałaś synkowi już bardzo dużo, jeżeli chcesz mieć szybką siostrzyczkę, to zacznij odzwyczajać młodego od piersi, jeżeli jeszcze nie zaczęłaś. Jeżeli dalej będzie dalej Cię ssał, to jakbyś miała bliźniaki - będziesz się matkować na dwa fronty.

rena
Posty: 241
Rejestracja: czw 10 mar, 2005
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: rena » sob 10 lut, 2007

pepper pisze: jeżeli chcesz mieć szybką siostrzyczkę, to zacznij odzwyczajać młodego od piersi, jeżeli jeszcze nie zaczęłaś. Jeżeli dalej będzie dalej Cię ssał, to jakbyś miała bliźniaki - będziesz się matkować na dwa fronty.


No to chyba motywacja tez dla mnie, szczegolnie, ze u mnie juz drugi dzidzius wkroczyl w drugi trymestr. Im bardziej chce ograniczyc i zaprzestac karmienia, tym czesciej Ronka domaga sie piersi. Szczegolnie w nocy zaczela budzic sie kilka razy i bez piersi nie chce zasnac, a ja wymeczona po calym dniu marze jedynie o spokojnie przespanej nocy, wiec ulegam...
Obrazek

Obrazek

Wicia
Posty: 442
Rejestracja: ndz 30 sty, 2005
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Wicia » sob 10 lut, 2007

Dopoki ulegasz bedziesz miala kolowrotek. Ja bylam stanowcza jesli chodzi o noce. Eliminowalam kolejne nocne godziny i tak w okolicach roczku noce byly przesypiane. Teraz przy antybiotyku nie bylo mowy o uleganiu choc probowala i Karolinka zrozumiala. Dzis po 11 dniach jej uleglam (nie mialam juz antybiotykowej motywacji). Mysle, ze to w naszych matczynych glowach bardziej siedzi. Jesli chcesz cos zmienic to niezbedna jest konsekwencja. Dziecko po paru dniach sie dostosuje, jesli jednak czuje, ze moze cos zdzialac to to wykorzysta.
Obrazek

rena
Posty: 241
Rejestracja: czw 10 mar, 2005
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: rena » sob 10 lut, 2007

Wicia pisze: Ja bylam stanowcza jesli chodzi o noce. Eliminowalam kolejne nocne godziny i tak w okolicach roczku noce byly przesypiane.


U mnie te noce byly wlasnie przesypiane do roczku, mimo jednego karmienia w trakcie. Ale teraz to nie mam pojecia co sie poprzestawialo, ale od jakiegos tygodnia-dwoch, Ronka czesto budzi sie w nocy domagajac piersi. Czasami nie zjada calej kolacji - myslalam, ze moze przez to, ale jak zdarza sie, ze zarowno w ciagu dnia calkiem sporo zje, jak i cala kolacje tez uda mi sie jej podac - to i tak budzi sie w nocy.

Moze cos wyczuwa... Szczegolnie, ze w ciagu dnia zaczela tez bardzo interesowac sie moimi piersiami (jak trzymam ja na kolanach, to wklada mi reke pod bluzke, lub bardzo mocno sie do nich przytula).
Obrazek

Obrazek

malina
Posty: 1121
Rejestracja: śr 11 sty, 2006
Lokalizacja: gdansk
Kontakt:

Post autor: malina » sob 10 lut, 2007

miaw76 pisze:ja słyszałam że filiżankę dziennie i nic więcej, aby dostarczać jak najmniej płynów do produkcji mleka.


W ten sposob zanim kobieta 'pozbedzie sie' mleka szybciej wykonczy sobie nerki.
Malina&ZuObrazek

alcia
Posty: 1749
Rejestracja: pt 28 paź, 2005
Lokalizacja: z www.bezkropkowiec.pl
Kontakt:

Post autor: alcia » ndz 11 lut, 2007

miaw76 pisze:a może powinnam je zostawić i tylko troszkę mleka odciągnąć??

właśnie tak dokładnie zaleca się w takich sytuacjach, inazcej nadal pobudzasz produkcję mleka, zamiast ją stopować... Odciągać tylko do odczucia ulgi, ani kropli więcej ;)

Wicia
Posty: 442
Rejestracja: ndz 30 sty, 2005
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Wicia » ndz 11 lut, 2007

Jestem jak już pisałam po przymusowej przerwie w karmieniu. Pomimo prób podtrzymania laktacji, zmiejszyła się ona dość mocno. Nie zabiegałam o jej zatrzymanie (wrecz przeciwnie) jednak nastał widocznie taki czas, że w naturalny sposób kończy się pewien etap. Może to jest metoda.... spokojnie, w swoim czasie, z każdym dniem coraz krócej i mniej. Dziecko nie ma stresu a mama bólu i wątpliwości.
Co do resztek pokarmu to myślę, że natura dobrze wie co robi :)
Obrazek

alcia
Posty: 1749
Rejestracja: pt 28 paź, 2005
Lokalizacja: z www.bezkropkowiec.pl
Kontakt:

Post autor: alcia » pn 12 lut, 2007

miaw76 pisze:Czy resztki pokarmu mogą pozostać w piersiach, czy nie powstaną z tego jakieś zwapnienia czy nie wiadomo co?

też się nad tym zastanawiałam jak kończyłam karminie. Ale wyczytałam, że mleko wchłania się później, żadne stany zapalne z resztek nie powstaną...

Awatar użytkownika
kasienka
Posty: 3701
Rejestracja: śr 08 wrz, 2004
Lokalizacja: Z tamtąd

Post autor: kasienka » pn 12 lut, 2007

Ja miałam mleko jeszcze długo po skończeniu karmienia...Oczywiście nie w hurtowych ilościach, ale z tego co pamiętam jeszcze co najmniej dwa lata później, jak ścisnęłam brodawkę to pojawiała się kropelka...
Ważne, żeby nie doprowadzić do zastojów i ściągać trochę żeby sobie ulżyć, nie więcej.

ODPOWIEDZ