Jak to z tym maminym mlekiem?

W tej części forum zapraszamy do podejmowania tematów związanych z pierwszymi trzema latami życia dziecka.
ODPOWIEDZ
mamamisia
Posty: 18
Rejestracja: wt 05 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź

Jak to z tym maminym mlekiem?

Post autor: mamamisia » wt 05 gru, 2006

Jestem absolutnieniemięsożerną mamą półrocznego Misia pałaszującego głównie mamine mleko. Malec rośnie zdrowo-zdażył mu się tylko lekki katarek pożyczony od starszej siostry. Ale jakoś nie dają mi spokoju pytania dotyczące tego jak upewnic się, że on dostaje wszystko czego mu potrzeba. Ze starszą córą szłam trochę na żywioł i np nie suplementowałam ani sobie ani jej niczego. Teraz wszyscy duzi bierzemy B12 i dolomit. Maluch sam z siebie nie dostaje nic, bo jest na etapie ukochanego jabłuszka i wejścia w soczki. Zastanawiam się bardzo nad dawaniem mu witaminki D-tylko czy warto? A może wystarczyłoby bym sama ją brała? W jakim stopniu to co ja suplementuję wchodzi do mleka? Prosze o wskazówki gdzie można o tym poczytać i jakie macie w tym temacie doświadczenia.
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
kasienka
Posty: 3701
Rejestracja: śr 08 wrz, 2004
Lokalizacja: Z tamtąd

Post autor: kasienka » wt 05 gru, 2006

momomisia, witaj :D

Przejrzyj forum, na górze strony jest wyszukiwarka("szukaj").

O witaminie D było całkiem niedawno, tutaj
Również w dziale "wiek niemowlęcy" znajdziesz wiele inspirujących rzeczy, np.jadłospisy forumowych dzieciaczków itp.

Misiu jest mały, więc pewnie, jeśli Ty zdrowo się odżywiasz otrzymuje wszystko co trzeba z Twoim mlekiem, Jeśli chcesz się upewnić, możesz przecież zrobić badania, np.morfologię, ale skoro mały nie choruje w ogóle i wszystko jest ok, to pytanie, czy jest sens go kłuć ;)

Pozdrawiam,
Kasia

mamamisia
Posty: 18
Rejestracja: wt 05 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź

Post autor: mamamisia » śr 06 gru, 2006

Właściwie to tego staramy się trzymać. Misio jest zdrowym, solidnie zbudowanym dzieckiem. Jest żywotny i wszystko go interesuje, a siły ma tyle, że ciężko go utrzymać czasami, więc chyba nie jest w jakikolwiek sposób niedożywiony :D
Jedyny nasz malutki kłopot to teraz jego lekko przesuszona skóra-uwielbia się kąpać, ale chyba to nie służy jego delikatnej skórce.

A co do kontaktów za strzykawką to nie bardzo mamy na to ochotę. Maluch jest nieszczepiony (poza WZW/BCG w szpitalu) i nie uśmiechałoby mi się fundowanie mu takiego stresu.

A wracając do mojego pierwotnego pytania czy ktoś spotkał się z badaniami na temat składu matczynego mleka w zależności od sposobu odżywiania?

rena
Posty: 241
Rejestracja: czw 10 mar, 2005
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: rena » śr 06 gru, 2006

mamamisia pisze:
A wracając do mojego pierwotnego pytania czy ktoś spotkał się z badaniami na temat składu matczynego mleka w zależności od sposobu odżywiania?


Z tego co wiem, to istnieje mozliwosc takich badan. Jednakze ponoc sklad mleka szybko sie zmienia, wiec wydaje mnie sie, ze uzyskane wyniki takze beda sie zmieniac w zaleznosci od czasu, w ktorym zostana przeprowadzone.
Zapytaj sie o szersze info w najblizszej poradni laktacyjnej.

A jak to jest z maminym mlekiem w czasie kolejnej ciazy, gdy wczesniejsze dziecko jest jeszcze "na cycu"?
Czy pokarm wowczas zanika, czy sie jakos modyfikuje ?etc. etc etc.
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
sous_sol
Posty: 740
Rejestracja: ndz 15 sty, 2006
Lokalizacja: bezkropkowiec.pl bez kropki:)

Post autor: sous_sol » czw 07 gru, 2006

Podobno zanika, zmienia się w "wodę" w 9 miesiącu.
Forum bez dyktatury? Sam/sama zobacz: www.bezkropkowiec.pl

malina
Posty: 1121
Rejestracja: śr 11 sty, 2006
Lokalizacja: gdansk
Kontakt:

Post autor: malina » czw 07 gru, 2006

A jak to jest z maminym mlekiem w czasie kolejnej ciazy, gdy wczesniejsze dziecko jest jeszcze "na cycu"?
Czy pokarm wowczas zanika, czy sie jakos modyfikuje ?etc. etc etc.


Rena,czyzby :wink: ??

Ja czytałam ostatnio wypowiedz połoznej na ten temat i mowiła,ze przy wartosciowej diecie i gdy ciaza nie jest zagrozona mozna spokojnie karmic bez szkody dla rozwijajacego sie malenstwa.Trzeba tylko uwazac w ostatnim trymestrze aby malec nie ssał zbyt gwałtownie i długo ze wzgledu na wydzielana wtedy oksytocyne ktora moze wywołac skurcze.
Malina&ZuObrazek

mamamisia
Posty: 18
Rejestracja: wt 05 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź

Post autor: mamamisia » czw 07 gru, 2006

Co do badania mleka to w zasadzie myslałam o jakichś tam badaniach, które może są gdzieś opisane, a nie o badaniu własnego mleka-choć to może jest myśl-postaram się zorientować czy jest taka możliwość. Fakt, że aby mieć jakiś sensowny pogląd trzebaby chyba kilkakrotnie przebadać pokarm, najlepiej pobierany w różnych porach i z uwzglęnieniem tego co się jadło. Chyba wychodzi z tego niezłe zadanie badawcze :lol:

A co do karmienia podczas ciąży to co prawda nie mam na ten temat zbyt rozległej wiedzy, ale wiem, że jedno drugiego nie wyklucza. Tylko czy to aby nie za duże obciążenie dla organizmu kobiety? Ja bym chyba się troszkę obawiała. Zreszta w moim odczuciu po ciąży i karminiu powinno się dać organizmowi jakiś czas na odpoczynek. W końcu kobieta to nie maszynka do rodzenia i karmienia dzieci. A przy długim karmieniu (sama pierwsze dziecko karmiłam ponad rok i przy drugim tez krócej nie zamierzam) napewno jest po czym się regenerować.

Awatar użytkownika
sous_sol
Posty: 740
Rejestracja: ndz 15 sty, 2006
Lokalizacja: bezkropkowiec.pl bez kropki:)

Post autor: sous_sol » czw 07 gru, 2006

A ja po prostu nie mam serca nagle zabrać dziecku pierś. Swoją drogą, jeśli karmienie w ciąży byłoby tak wielkim obciażeniem dla kobiety i płodu to natura zrobiłaby tak, ze pokarm po prostu zanika od początku.
Forum bez dyktatury? Sam/sama zobacz: www.bezkropkowiec.pl

majaja
Posty: 667
Rejestracja: czw 10 lut, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: majaja » pt 08 gru, 2006

sous_sol pisze:jeśli karmienie w ciąży byłoby tak wielkim obciażeniem dla kobiety i płodu to natura zrobiłaby tak, ze pokarm po prostu zanika od początku.

Naturze niespecjalnie zalezy na przeżyciu wszystkich organizmów. Na demografii zetknęłam się ze stwierdzeniem, że karmienie piersią podczas ciąży wyraźnie zmniejszało szansę na przeżycie starszego dziecka.
Przy współczesnej wiedzy o żywieniu na pewno da się zbilansować dietę tak, by matka i dzieci były zdrowe, ale lepiej uważać w takiej sytacji bardziej niż zwykle na swoja dietę i nie planować takiej ciąży.
Obrazek

mamamisia
Posty: 18
Rejestracja: wt 05 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź

Post autor: mamamisia » pt 08 gru, 2006

Zgadzam się, że raczej nie można założyć, że skoro natura tego nie reguluje to znaczy, że nie niesie to żadnych zagrożeń. Rozumiem doskonale, że jeśli jest się już w takiej sytuacji trudno starszemu maluchowi odebrać natychmiast ten luksus jakim jest dla niego mamina pierś, jednak jeśli malec jest już na etapie jedzenia różnych innych rzeczy chyba powinno się ograniczyć rolę mleka.

ODPOWIEDZ