jadłospis u 8,5 miesięcznego dziecka

W tej części forum zapraszamy do podejmowania tematów związanych z pierwszymi trzema latami życia dziecka.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
huanita
Posty: 67
Rejestracja: wt 03 paź, 2006
Lokalizacja: szczytno

jadłospis u 8,5 miesięcznego dziecka

Post autor: huanita » wt 26 gru, 2006

może chociaż przykładowy jadłospis 1-dniowy albo jakieś przepisy? na co zwracacie szczególną uwagę? co z jogurtami? jak często dziecko w takim wieku powinno dostawć pierś? a może macie jakieś książki wegetariańskie godne polecenia?
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
jaginka
Posty: 361
Rejestracja: pn 07 sie, 2006
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Post autor: jaginka » śr 27 gru, 2006

Moja Gaja dziś 8 miesięcy (hurra! ale jak nie spała w nocy tak i dalej nie śpi, pobudek mam z 10 i warowanie przy cycu jak to ktoś w innym poście pięknie określił :lol: ale to już inny wątek). Pierś na żądanie, czyli kiedy tylko chce a ja mam :!: , niestety tak to u mnie wygląda :lol: , na śniadanie dostaje zazwyczaj kleik kukurydziany (taki zwykły bez cukru ze sklepu) z mlekiem sojowym ( szybkie papu jak mała głodna po całej nocy dojenia cyca pustego)i łyżką oliwy. Na obiad kasza jaglana niemiksowana z awokado gniecionym (na przykład). Dostałam ostatnio młynek do kawy i mielę grykę na kaszkę drobną i gotuję małej, na obiad z oliwą i zmielonymi pestkami dyni. Dostaje żółtko całe co drugi dzień (z kaszami lub kleikiem ryżowym), banany gniecione, jabłko skrobane, słoiczki gotowe te co się nadają ze sklepu( niestety, jak nie mam czasu się chrzanić z gotowaniem :roll: ), zup domowych nie lubi, tylko te słoiczkowe :( , oprócz piersi też mleko modyfikowane, bo jako mniejsza, jeszcze praktycznie do niedawna, strasznie się ulewała, i jak pierś cała była ulana na beciku a Ona dalej głodna, to w ruch musiała iść butla :cry:
Nie jest to na pewno dieta cud, sama z chęcią posłucham rad z forum, ale jeśli Ci się na coś przyda ta moja nieskładna pisanina :) - tom rada.
Mam książkę Wegetariańskie niemowlę S. Yntema, ale tam niektóre rzeczy są dla mnie zdecydowanie za wcześnie wprowadzane, np. kawałki chleba po pół roku już
Obrazek
<a href="http://lilypie.com"><img src="http://b2.lilypie.com/x7Pup2.png" alt="Lilypie 2nd Birthday Ticker" border="0" width="400" height="80" /></a>

Awatar użytkownika
huanita
Posty: 67
Rejestracja: wt 03 paź, 2006
Lokalizacja: szczytno

Post autor: huanita » śr 27 gru, 2006

Mam książkę Wegetariańskie niemowlę S. Yntema, ale tam niektóre rzeczy są dla mnie zdecydowanie za wcześnie wprowadzane, np. kawałki chleba po pół roku już

no wlaśnie ja mam wegetariańskie mamy i ich dzieci i tam pisze że w wieku 8mc pierś tylko rano i wieczorem.

jaginka pisze:słoiczki gotowe te co się nadają ze sklepu

ja znalazłam tylko jarzynową :(
a mleko sojowe to chodzi ci o modyfikowane?
nabiału rozymiem nie dajesz jeszcze

[ Dodano: Sro 27 Gru, 2006 ]
jaginka pisze:pobudek mam z 10 i warowanie przy cycu

ja jestem w trakcie "terapi" i mówie ci że zyci wydaje się lepsz bez nocnych pobudek :) a jest to prostsz niż myślałam
ObrazekObrazek

alcia
Posty: 1749
Rejestracja: pt 28 paź, 2005
Lokalizacja: z www.bezkropkowiec.pl
Kontakt:

Post autor: alcia » czw 28 gru, 2006

huanita,
Co do jedzenia, właśnie podglądam w notesie (zapisywałam wszystko, co podawałam Kaji i w jakim czasie)... W wieku 7 m-cy Kaja jadła już:

- warzywa - ziemniak, marchewka, dynia, pietruszka, burak, kalarepka, groszek, por, brokuły, cukinia, fasoklka szparagowa
- zborza - ryż naturalny, kaszka kukurydziana, kasza jaglana
- owoce - banan, jabłko, maliny, śliwki, jagody, poziomki, czereśnie
- poza tym - żółtko (co dwa dni do zupki, czy pół dziennie), oliwa z oliwek (łyżeczka do każdej zupki), glony
Składało się to na dwa posiłki stałe w ciągu dnia, czyli zupka i kolacja (wprowadziłam ją właśnie po skończeniu 7 m-ca - miałam złudną nadzieję, że dzięki niej będzie dłużej spała). Zupki warzywne były róznej konfiguracji , często z dodatkiem przetartego przez sitko ryżu, czy ugotowwnej kaszki kukurydzianej, kolacja - kaszka z dodatkiem mleka sojowego (bebiko), a owoce dostawała tak na przekąskę - to co akurat pod ręką było (no ale wtedy był sezon, więc miałyśmy łatwiej)
Często dawałam jej tak na deserek pół banana wymieszanego z kaszą jaglaną (pół na pół) - było lato, jak byłyśmy w terenie i nie miałam jak cycusia jej dać.
Nigdy nie dawałam jej gotowych zupek, deserków, czy soczków.

Moje mleko zawsze chciała, więc po posiłku dojadała nim jeszcze. Podawałam pierś jeszcze wiele razy w ciągu dnia. Uważam, że w tym wieku wyliczanie dziecku porcji mleka nie ma jeszcze sensu, dawałam w miarę na żądanie (z wyjątkiem chwil przed planowanym posiłkiem stałym)

Co do ilości, tak orientacyjnie: zupki zjadała 130 - 150 ml dziennie, a kaszki na noc ok 100 - 150 ml.

Jak skończyła 8 m-cy wprowadziłam na stałe śniadanko (ok 120ml) i podwieczorek. Wprowadziłam tez kiełki do zupki (mung, lucerna, soczewica). Wklejam jej jadłospis przygotowany wówczas dla lekarza :
śniadanie - kasza jaglana z płatkami owsianymi, rodzynkami, morelami i śliwkami suszonymi- gotowane razem, zmiksowane i połączone z utartym jabłkiem (razem koło 200ml)
obiad - zupa z różnych warzyw (marchewka, pietruszka, burak, fasolka szparagowa, cukinia, ziemniak, kiełki, por, ZAWSZE z dodatkiem brokułów, groszku zielonego, dużej ilości zielonej pietruszki, pół żółtka i suszonych sproszkowanych glonów morskich + oliwa z oliwek) - 180 - 200ml
kolacja - pół banana zgniecionego z tofu (30g Polgruntu) i to połączone z kaszką (razem około 150 - 180ml)
w między czasie deserki z różnych świerzych owoców i pierś na żądanie

Kaszę gryczaną zaczęłam podawać jak skończyła 10 m-cy, niby zawiera mniej glutenu, ale jednak go zawiera, wolałam nie ryzykować, tym bardziej, że ja alergiczką jestem. Soczewicę czerwoną też wtedy. Poza tym chleb razowy (tak tylko do poskubania), kaszę jęczmienną, sezam, słonecznik, pestki dyni, figi, daktyle, pomidory... i poleciało :)

jaginka pisze:Mam książkę Wegetariańskie niemowlę S. Yntema

ta ksiązka niestety nie jest zbyt wiele warta pod względem rozszerzania diety niemowlęcia

huanita pisze:nabiału rozymiem nie dajesz jeszcze

Moim zdaniem z nabiałem - jeśli chcesz podawać - warto się wstrzymać conajmniej do 10-11 m-ca, a najlepiej do roku.

ODPOWIEDZ