Pytanie do rodziców nieszczepionych dzieci

W tej części forum zapraszamy do podejmowania tematów związanych z pierwszymi trzema latami życia dziecka.
adriane
Posty: 415
Rejestracja: wt 13 sty, 2004
Lokalizacja: Irlandia

Post autor: adriane » wt 08 maja, 2007

Była tu odpowiedż Neo, ale ją wcięło gdzieś :roll:
Napisała, że ponieważ podaje się szczpionkę do wnętrza organizmu, to bakterie, wirusy już tam zostają, czyli praktycznie można się zarazić przez cały czas.

Myślę, że bez paniki z tym zarażeniem się, ciągle się stykamy z różnymi bakteriami i nie znaczy, to że od razu zachorujemy. Moja lekarka mówi, ze nie miała jeszcze przypadku dziecka zarażonego w ten sposób (przez 25 lat praktyki).

Humbak
Posty: 1171
Rejestracja: śr 02 sie, 2006

Post autor: Humbak » śr 09 maja, 2007

adriane pisze:Moja lekarka mówi, ze nie miała jeszcze przypadku dziecka zarażonego w ten sposób (przez 25 lat praktyki).

Dziwne. A na jakiej podstawie on to powiedziała? Przecież tak naprawdę trudno udowodnić, że źródłem zakażenia był jeden chłopiec - zwłaszcza jeśli był zaszczepiony, czyli sam był nosicielem, ale nie chorował... mógł pójść na plac zabaw i przypadkowo zarazić osobę, której potem nawet nie spotka, a mama i tak się nie dowie skąd jej dziecię zachorowało...
dla mnie stwierdzenia 'nie zaraziło' 'zaraziło' w tym przypadku to wymysł na potrzeby poparcia własnej ideologii o zarażaniu lub nie...

Awatar użytkownika
kasienka
Posty: 3701
Rejestracja: śr 08 wrz, 2004
Lokalizacja: Z tamtąd

Post autor: kasienka » śr 09 maja, 2007

Humbak, ja to zrozumiałam tak, że przez 25 lat lekarka nie miała żadnego nieszczepionego dziecka pod opieką(a wynika z tego, że trochę ich miała), które by się zaraziło. W ogóle zaraziło polio. W sensie-nie chorowało, mimo, że nie było szczepione i miało kontakt ze szczepionymi dziećmi.

Humbak
Posty: 1171
Rejestracja: śr 02 sie, 2006

Post autor: Humbak » śr 09 maja, 2007

kasienka pisze:ja to zrozumiałam tak, że

ups... :oops: ja coś ostatnio nie kum-kumam...

stokrotka
Posty: 696
Rejestracja: ndz 16 paź, 2005
Lokalizacja: Oranmore/Irlandia
Kontakt:

Post autor: stokrotka » śr 09 maja, 2007

A ja lece za tydzień do Polski właśnie "załatwić " sprawy nie szczepienia Zośki . Na samą myśl ciarki mi przechodzą :neutral: :???:

magdusia
Posty: 816
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: trojmiasto

Post autor: magdusia » śr 09 maja, 2007

stokrotka, jak miło Cię tu widzieć :grin:
Obrazek Nadia 11.10.2003
Strach i wiara nie mieszczą się w jednym sercu.

stokrotka
Posty: 696
Rejestracja: ndz 16 paź, 2005
Lokalizacja: Oranmore/Irlandia
Kontakt:

Post autor: stokrotka » śr 09 maja, 2007

Dziekuje Magdusiu , ja też się za wami stęskniłam :grin:

Nova
Posty: 111
Rejestracja: pn 22 maja, 2006
Lokalizacja: Tychy

Post autor: Nova » śr 09 maja, 2007

A ja lece za tydzień do Polski właśnie "załatwić " sprawy nie szczepienia Zośki . Na samą myśl ciarki mi przechodzą

Stokrotko a jak jest w Irlandii? Szczepienia są obowiązkowe?
Obrazek

Awatar użytkownika
Bajaderka
Posty: 497
Rejestracja: wt 30 maja, 2006
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Bajaderka » śr 09 maja, 2007

stokrotka, ja przepraszam za to pytanie....ale co się stało Twojemu maleństwu w ucho? czy można jakoś pomóc? czy to jest jakiś przerost tkanki?
Obrazek
Obrazek

magdusia
Posty: 816
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: trojmiasto

Post autor: magdusia » śr 09 maja, 2007

no właśnie jak tam naczyniaczek?co teraz mówią lekarze?
Obrazek Nadia 11.10.2003
Strach i wiara nie mieszczą się w jednym sercu.

adriane
Posty: 415
Rejestracja: wt 13 sty, 2004
Lokalizacja: Irlandia

Post autor: adriane » śr 09 maja, 2007

stokrotka pisze:A ja lece za tydzień do Polski właśnie "załatwić " sprawy nie szczepienia Zośki . Na samą myśl ciarki mi przechodzą :neutral: :???:


W jaki sposób to będziesz załatwiać? Mieszkacie w Irlandii, to po co w Polsce coś robić tym kierunku?

stokrotka
Posty: 696
Rejestracja: ndz 16 paź, 2005
Lokalizacja: Oranmore/Irlandia
Kontakt:

Post autor: stokrotka » śr 09 maja, 2007

Bajadrko , Zośka ma naczyniaka na lewym uszku ( z tym się urodziła) .To ją nie boli , ni szczypie , itp.

Madziu lekarze no cóż nie wiele mówią , poprostu każą czekac . Więc czekamy , być może sam sie wchłonie chociaż w jakiejś niewielkiej części( bo wątpie żeby taki duży naczyniak wchłonął się sam, no ale zobaczymy natura potrafi zaskakiwać ;-) )

Adriane poprostu musze z tego względu że cały czas jestem zameldowana wPolsce. Nie chcę żeby do moich teści przychodziły jakieś listy że nie szczepie dziecka i takie tam. poprostu musze ( sama zresztą nie wiem co i jak ) wyrejestrować Zosie z przychodni i oznajmic że mieszkamy w Irlandii . No i nie wiem jak to będzie , czy będą chcieli jakieś zaświadczenia ztąd że ja w Irlandii szczepie ? Poprostu na samą myśl "załatwianai" czego kolwiek mam ból żołądka

Nova powiem Ci że nie mam zielonego pojecia jak tu jest ze szczepieniami . Staram się tutejszych lekarzy unikać i to bardzo . Ogólnie ich cała Służba Zdrowia jest beznadziejna . Ale jak coś mi się o uszy obije to dam znać

Ania D.
Posty: 1415
Rejestracja: śr 10 mar, 2004
Lokalizacja: stąd

Post autor: Ania D. » czw 10 maja, 2007

Witaj Stokrotko! U mnie w przychodni nie było problemów jak zabierałam kartę szczepień (aż się zdziwiłam). Pytali tylko, gdzie będę mieszkać, troszkę im nakłamałam, że się przenoszę do Zakopanego (oni to zapisują w specjalnym zeszycie, tam chciała wpisac kobieta do jakiej przychodni będę chodzić z dzieckiem, ale jej powiedziałam, że dokładnie nie wiem, bo dopiero namiejscu będziemy szukać przychodni). Poniewaz jesteście w Irlandii, to nie widzę problemów, może masz jakiś świstek, ze tam jest dziecko. Życzę bezproblemowego wypisania. Dużo zdrówka dla Zosi.

Nova
Posty: 111
Rejestracja: pn 22 maja, 2006
Lokalizacja: Tychy

Post autor: Nova » czw 10 maja, 2007

stokrotka pisze:No i nie wiem jak to będzie , czy będą chcieli jakieś zaświadczenia ztąd że ja w Irlandii szczepie ? Poprostu na samą myśl "załatwianai" czego kolwiek mam ból żołądka

Stokrotko niech twój żołądek pozostanie spokojny :lol: . W ustawie jest wyrażnie napisane, że obowiązkowemu szczepieniu podlega każdy kto na terenie RP przebywa powyżej 30 dni a więc jeśli Maluszek przebywa w Irlandii to podlega pod przepisy irlandzkie.
Zresztą ja będę meldować Amkęu babci w Berlinie z tego samego powodu...
W przychodni po prostu powiesz ,że mają Ci wydać kartę Zosi i już. Nie mają prawa Cię pytać po co i dlaczego, każdy przecież może zmieniać lekarza a karta choroby jest własnością pacjenta a nie przychodni.
Obrazek

magdusia
Posty: 816
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: trojmiasto

Post autor: magdusia » czw 10 maja, 2007

Też myślę stokrotko, że nie będziesz miała z tym kłopotów.

Bajaderko może byś się popytała dr Ziębowskego o naczyniaki,może ma jakieś niekonwencjonalne rozwiązania które pomogłyby Zosi wcześniej się z nim uporać :-)
Obrazek Nadia 11.10.2003
Strach i wiara nie mieszczą się w jednym sercu.

ODPOWIEDZ