Schemat żywienia niemowląt

W tej części forum zapraszamy do podejmowania tematów związanych z pierwszymi trzema latami życia dziecka.
alcia
Posty: 1749
Rejestracja: pt 28 paź, 2005
Lokalizacja: z www.bezkropkowiec.pl
Kontakt:

Post autor: alcia » czw 03 maja, 2007

bodi pisze:Nie wiem czy już o tym było ale tofu można podawać po po roku

ja pisałam wcześniej o tofu. Jest to jedna z najbardziej lekkostrawnych postaci strączków i podawałam mojej małej od 9 m-ca. Nie pamiętam już jakimi źródłami się kierowałam (czerpałam takie informacje z wielu książek, które często wzajemnie sobie przeczyły, wszystko więc na swoje oko uśredniałam ;) ).

Marcela
Posty: 123
Rejestracja: sob 30 wrz, 2006
Lokalizacja: lubelskie

Post autor: Marcela » czw 31 maja, 2007

A mojemu dziecku dwu lekarzy (niezależnie od siebie ) nakazało już rozszerzanie diety - ze względu na słabą hemoglobinę (odrobinę poniżej dolnej granicy normy). Moja córeczka ma dopiero 4 miesiące i 10 dni - czy to aby nie za wcześnie? To początek piątego miesiąca a słyszałam, że pełne 6 miesięcy dziecko ma być wyłącznie na piersi. Dałybyście już coś innego niż mleko z piersi? Co myślicie?

Awatar użytkownika
Ewa
Posty: 1014
Rejestracja: ndz 09 sty, 2005
Lokalizacja: Kiełczów/Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ewa » czw 31 maja, 2007

Marcela pisze:nakazało już rozszerzanie diety - ze względu na słabą hemoglobinę

Myślę, że wyniki nie mają tu nic do rzeczy. Ja też od 4-tego miesiąca słyszałam wręcz oburzenie ze strony lekarza dlaczego ja jeszcze nic daję dziecku poza mlekiem. Pomijałam milczeniem i wprowadzałam tak jak sama uważałam za zasadne.
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
pao
Posty: 627
Rejestracja: śr 06 kwie, 2005
Lokalizacja: szczecin
Kontakt:

Post autor: pao » czw 31 maja, 2007

ja jako pierwsze podawałam soki. niemniej nie śpieszyłam sie z tym.

minus przy tematach żelazowych polega najczęściej jednak nie na złej diecie podczas karmienia ale podczas ciąży, a co najczęstsze na błędzie lekarskim.

dziecko nie przyswaja żelaza z mleka matki zatem do tego 6 miesiąca skazane jest na ten zapas, jaki udało sie zgromadzić w łożysku. niestety nawet jeśli mama dobrze dbała i zapas jest właściwy, lekarze jednak za szybko przecinają pępowinę co powoduje, że ten zapas zamiast trafić do dziecka trafia do spalarni. warto zatem przy porodzie patrzeć lekarzowi na ręce i jeśli nie ma wyraźnej konieczności przyśpieszenia procesu (czyli jeśli dziecko żyje i jest dobrze) to przypilnować by pępowinę przeciąć dopiero gdy łożysko przestanie pompować.

zatem jeśli maleństwo ma niedobory, to albo zabrakło zapasu, albo lekarze nie dali skorzystać z zapasu. jakkolwiek by nie było, dopiero z pokarmem zewnętrznym żelazo na nowo będzie dostarczane.

no chyba ze zaburzenia z hemoglobiną w tym przypadku mają inne podłoże.

sebusel
Posty: 224
Rejestracja: śr 06 gru, 2006
Lokalizacja: Poznań

Post autor: sebusel » czw 31 maja, 2007

W czasie wegetygodnia w Poznaniu był wykład Joanny Nehring - lekarza zajmującego się dietą naturalną. Poruszona była kwestia poziomu żelaza u niemowląt. W pierwszym roku życia następuje tzw. fizjologiczny spadek i nie można przykładać normy jaka jest dla dorosłych. Powiedziała wręcz, że pewien spadek jest niezbędny dla pewnych procesów jakie zachodzą w tym wieku. Wg niej nie potrzeba robić badania krwi jeżeli nie ma niepokojących zmian u maluszka. To tak w skrócie co się dowiedziałem w tej materii. A nasza pediatra z przychodni to oznajmiła na ostatniej wizycie, że Nadia musi dostawać mięso bo ma obniżony poziom żelaza, i powiedziała, że tak jest bo wszystkie dzieci mają w tym wieku niski poziom żelaza. I zapisała jeszcze preparat, ehh... a wydawało się, że jak pani pracuje na AM to jest bardziej na bieżąco z wiedzą medyczną. :evil:
A taniulka zaczęła dawać Nadii jabłuszko po ukończeniu 5 miesiąca, ale to dlatego, że mała aż cała się częsła jak widziała, że coś jemy, więc uznaliśmy że już jest gotowa :grin: .
Obrazek

alcia
Posty: 1749
Rejestracja: pt 28 paź, 2005
Lokalizacja: z www.bezkropkowiec.pl
Kontakt:

Post autor: alcia » czw 31 maja, 2007

Marcela pisze:Dałybyście już coś innego niż mleko z piersi?

W tym wieku - absolutnie. Wielu lekarzy wymaga od tych maleństw, by mieściły się z wynikami w normach dla dorosłych. A w literaturze jest wystarczająco dużo danych na ten temat, że u dzieci spadek hemoglobiny w tym wieku jest całkowicie fizjologiczny i nadrobi się w odpowiednim czasie (mniej więcej do półtora roku życia dziecka).
Oczywiśce, jeśli w przypadku Twojego dziecka ten spadek właśnie plasuje się na takim poziomie. Bo jeśli jest bardzo niski - wtedy się nie wypowiadam - sprawa dla lekarza. (ale pewnie tak nie jest - bo już dawno zasypał by Was farmaceutykami)

sebusel
Posty: 224
Rejestracja: śr 06 gru, 2006
Lokalizacja: Poznań

Post autor: sebusel » czw 31 maja, 2007

pao pisze:lekarze jednak za szybko przecinają pępowinę

ja osobiście przeciąłem, a ponieważ byłem lekko zakręcony to trochę to potrwało :-)
Obrazek

Awatar użytkownika
pao
Posty: 627
Rejestracja: śr 06 kwie, 2005
Lokalizacja: szczecin
Kontakt:

Post autor: pao » czw 31 maja, 2007

mnie od Gabryśki odcinała mama. przed porodem została poinstruowana zatem niedoborów uniknęłyśmy :)

a owy "fizjologiczny spadek" to nic innego jak właśnie kończące sie zapasy z okresu prenatalnego :)

sebusel
Posty: 224
Rejestracja: śr 06 gru, 2006
Lokalizacja: Poznań

Post autor: sebusel » czw 31 maja, 2007

pao pisze:dziecko nie przyswaja żelaza z mleka matki zatem do tego 6 miesiąca skazane jest na ten zapas

a czy czasem mleka modyfikowane nie są wzbogacane żelazem, nie ma to jak poprawianie natury, z wykładu pamiętam też, że zbyt wysoki poziom żelaza może źle wpływać, chyba może wpływać na nadpobudliwość

pao pisze:przed porodem została poinstruowana

nam nic nie powiedzieli, ale to trochę potrwało, najpierw Nadie położyli mamie, pozachwycaliśmy się... z tego co pamiętam to pępowina nie tętniła już
Obrazek

Awatar użytkownika
pao
Posty: 627
Rejestracja: śr 06 kwie, 2005
Lokalizacja: szczecin
Kontakt:

Post autor: pao » czw 31 maja, 2007

sebusel pisze:
pao pisze:dziecko nie przyswaja żelaza z mleka matki zatem do tego 6 miesiąca skazane jest na ten zapas

a czy czasem mleka modyfikowane nie są wzbogacane żelazem, nie ma to jak poprawianie natury, z wykładu pamiętam też, że zbyt wysoki poziom żelaza może źle wpływać, chyba może wpływać na nadpobudliwość

pao pisze:przed porodem została poinstruowana

nam nic nie powiedzieli, ale to trochę potrwało, najpierw Nadie położyli mamie, pozachwycaliśmy się... z tego co pamiętam to pępowina nie tętniła już


jeśli są to tylko ze szkodą dla dziecka. w naszym, wegetariańskim przypadku może być to tylko syntetyczne żelazo a to szkoda jeszcze większa. cóż, zawsze uważałam,z ę człowiek nie ma co sie brać za poprawianie natury...


a co do poinstruowania: poinstruowałam mamę ja, nie lekarze :) jeszcze wcześniej położną trzeba było doprowadzić do porządku i można było rodzic ;)

sebusel
Posty: 224
Rejestracja: śr 06 gru, 2006
Lokalizacja: Poznań

Post autor: sebusel » czw 31 maja, 2007

pao pisze:poinstruowałam mamę ja, nie lekarze :) jeszcze wcześniej położną trzeba było doprowadzić do porządku i można było rodzic ;)
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Obrazek

Awatar użytkownika
DagaM
Posty: 585
Rejestracja: wt 25 paź, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: DagaM » czw 31 maja, 2007

U nas, położna, która prowadzi zajęcia w szkole rodzenia powiedziała wszystkim o tym, że prawidłowo jest jak się poczeka, az pępowina sama przestanie tętnić, więc chyba coś się zmienia na lepsze w zwyczajach położnych. :grin:

Awatar użytkownika
agnieszkaw-d
Posty: 84
Rejestracja: sob 14 kwie, 2007
Lokalizacja: Częstochowa
Kontakt:

Post autor: agnieszkaw-d » czw 31 maja, 2007

Marcela pisze:Moja córeczka ma dopiero 4 miesiące i 10 dni - czy to aby nie za wcześnie?

Ja zaczęłam podawać mojej Marcelinie zupki jak miała mniej więcej tyle, co Twoja córeczka, ale tylko dla tego, że wieczorami miała napady głodu i nie starczało mi pokarmu, budziła się co chwile z płaczem, głodna lub w ogóle nie mogła zasnąć. Uznaliśmy, że lepiej jej wieczorem podać zupkę, niż mleko sztuczne.
ObrazekObrazek

ODPOWIEDZ