przebijanie uszu

W tej części forum zapraszamy do podejmowania tematów związanych z pierwszymi trzema latami życia dziecka.
majaja
Posty: 667
Rejestracja: czw 10 lut, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: majaja » pn 02 kwie, 2007

Ja przebiłam jak miałam jakieś pięc lat, siostry przebijały to ja też. Przeboje miałam takie, że gdyby Miron był dziewczynką to mógłby se prosić. Do 18-nastki może by się doprosił. Po latach okazało się, że stali chirurgicznej też nie mogę, złoto nie każde, do tego naderwane ucho w przedszkolu, bo o swter kolegii zachaczyłam. W efekcie od drugiej klasy podstawówki nie noszę kolczyków, tylko blizny zostały. Nie rozumiem tego przebijania. No ale nie muszę wszystkiego rozumieć.
Obrazek

Posty: 2380
Rejestracja: pt 07 sty, 2005
Lokalizacja: op
Kontakt:

Post autor: » pn 02 kwie, 2007

kasienka pisze:Tia, ja sobie przebijałam ucho za pomoca ziemniaka, to zemdlałam i obudziłam się na koszu z brudami

:lol: :wink:
Ja nie przebijała bym takiemu maluchowi. Jak Jag poprosi to albo sama Jej przebiję, albo pójdziemy do studia piercingu. Sama zachciałam miec kolczyki dop w 5 kl podstawówki, odrazu 3 sobie zrobiłam w jednym uchu a w drugim dwa, na środku. Potem jeszcze na studiach dokoptowałam 2 do wspomnianych 3. A teraz noszę głównie dłuższe kolce na dolnych dziurkach- tak się porobiło przez nasz stragan z kolcami ;) Wcześniej nosiłam tylko małe wktętki, lub kółeczka.
Ostatnio sama sobie przebijałam ucho właśnie takim zdezynfekowanym ostrym kolczykiem. Na szczęście nie zemdlałam, bo mogła bym się obudzić w kuwecie kota ;)

martka
Posty: 222
Rejestracja: pn 11 wrz, 2006
Lokalizacja: ...

Post autor: martka » wt 03 kwie, 2007

mogła bym się obudzić w kuwecie kota Wink

chcialabym zobaczyc wtedy mine kota :mrgreen:

[ Dodano: Wto 03 Kwi, 2007 ]
ań pisze:mogła bym się obudzić w kuwecie kota Wink

chcialabym zobaczyc wtedy mine kota :mrgreen:

[ Dodano: Wto 03 Kwi, 2007 ]
ojoj- dwa razy sie wyslalo :oops:

ODPOWIEDZ