odparzenia

W tej części forum zapraszamy do podejmowania tematów związanych z pierwszymi trzema latami życia dziecka.
Awatar użytkownika
kasienka
Posty: 3701
Rejestracja: śr 08 wrz, 2004
Lokalizacja: Z tamtąd

Post autor: kasienka » śr 16 maja, 2007

rena, spokojnie, jeszcze macie czas...Zuzia też nie mogła się przekonać do robienia kupy na nocnik, nawet jak robiła już siusiu. Kupę chodziła robić schowana za fotelem, pod stołem lub coś w tym stylu ;) A później, jak nauczyła się robić siusiu na ubi, to też kupę przez jakiś czas uparcie robiła jednak na nocnik...Taka kupa, to duże wyzwanie dla dziecka i tyle ;)

Z.uwielbiała książeczkę o "Kamyczku na nocniczku" Nie wiem, czy znasz tę serię, taka francuska, mogła ją oglądać i czytać w kółko. I przemawiała do niej na tyle, że sama chciała później siadać na nocnik, jak Kamyczek :)

agnieszka
Posty: 1230
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: agnieszka » śr 16 maja, 2007

u nas podziałał nocnik z pozytywką, oczywiście przechodził fazy fotelika dla Ady (na sucho) i zabawek ale potem zaskoczyła
Obrazek

rena
Posty: 241
Rejestracja: czw 10 mar, 2005
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: rena » śr 16 maja, 2007

agnieszka pisze:u nas podziałał nocnik z pozytywką, oczywiście przechodził fazy fotelika dla Ady (na sucho) i zabawek ale potem zaskoczyła


Ronka ma wlasnie taki nocniczek, ale spryciula podpatrzyla i teraz jak chce, zeby muzyczka grala to wylewa do nocniczka troche swojego picia.

Kasienka, ksiazeczki o kamyczku poszukam, szczegolnie, ze Ronka ogolnie lubi ksiazki.
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Alispo
Posty: 1616
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Wroclaw
Kontakt:

Post autor: Alispo » śr 16 maja, 2007

rena pisze: szczegolnie, ze Ronka ogolnie lubi ksiazki.

bobliotekara po mamusi :mrgreen:
go vegan ! animals are not ours to eat,wear,experiment on or use for entertainment !
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
Ewa
Posty: 1014
Rejestracja: ndz 09 sty, 2005
Lokalizacja: Kiełczów/Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ewa » śr 16 maja, 2007

A u nas podziałało podglądanie starszego brata :wink: . Nati nadal nocnik uważa za fajną zabawkę, na której można usiąść na chwilkę w ubraniu, ale jak się go posadzi na kibelek, to stara się coś z siebie "wycisnąć", choćby parę kropelek i się chichra na cały głos. Normalnie ubaw mam z nim przedni. Niestety sam nie woła. Jak "narąbie"w pieluchę, to staje przede mną, mówi coś w stylu "aoeonanmomam" ( :mrgreen: ) i klepie się po spodniach. Rozkoszniaczek :wink:
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
kasienka
Posty: 3701
Rejestracja: śr 08 wrz, 2004
Lokalizacja: Z tamtąd

Post autor: kasienka » śr 16 maja, 2007

Ewa pisze:Jak "narąbie"w pieluchę, to staje przede mną, mówi coś w stylu "aoeonanmomam" ( :mrgreen: ) i klepie się po spodniach. Rozkoszniaczek :wink:

:509:

ODPOWIEDZ